Kobieta może spędzić nawet 8 lat w zakładzie karnym za zgłoszenie o rzekomych ładunkach wybuchowych w dwóch blokach na osiedlu Bolesława Chrobrego. Niepotrzebna mobilizacja służb była wynikiem nieprawdziwej informacji, które doprowadziło do zatrzymania 34-letniej mieszkanki Poznania.
Służby w gotowości na osiedlu Bolesława Chrobrego
W niedzielę 13 września 2026 roku po południu na numer alarmowy 112 wpłynęła informacja o obecności materiałów wybuchowych w sąsiadujących ze sobą budynkach. W odpowiedzi na to zgłoszenie do wskazanej lokalizacji skierowano funkcjonariuszy z Komisariatu Policji Poznań – Północ. W operacji brali udział także przewodnicy z psami oraz specjaliści z zakresu pirotechniki.
Po dokładnym sprawdzeniu terenu i wnętrz budynków nie wykryto żadnych zagrożeń. Dzięki temu, że nie znaleziono ładunków, mieszkańcy bloków nie musieli opuszczać swoich mieszkań.
Sposób na zmylenie policji
Podczas gdy trwały działania zabezpieczające, policjanci z pionu kryminalnego analizowali dowody i przesłuchiwali osoby postronne. Pozwoliło to na szybkie wytypowanie osoby podejrzanej. Podejrzana o wywołanie alarmu 34-letnia kobieta została zatrzymana jeszcze tego samego dnia.
Z ustaleń śledczych wynika, że kobieta próbowała ukryć swój numer telefonu. W tym celu pożyczyła urządzenie od swojej 77-letniej sąsiadki. Mimo tych starań została ujęta i trafiła do aresztu, gdzie przyznała się do winy.
Konsekwencje prawne i ostrzeżenia
Prokuratura postawiła zatrzymanej zarzut wywołania fałszywego alarmu. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Policja przypomina, że każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia mienia lub życia jest traktowane priorytetowo. Funkcjonariusze ostrzegają, że przekazywanie nieprawdziwych informacji, nawet w formie żartu, jest karalne. Takie działania odciągają służby od realnych zdarzeń i narażają inne osoby na niebezpieczeństwo.