Kierowcy poruszający się po północnych rejonach Poznania muszą uważać na przejazdach kolejowych. Z powodu usterki nie funkcjonują tam rogatki ani sygnalizacja świetlna, co zmusza maszynistów do ostrzegania przed pociągami za pomocą syren.
Usterki po gwałtownych opadach
Problemy z infrastrukturą wystąpiły na przejazdach przy ulicy Naramowickiej oraz Umultowskiej. Od kilku dni urządzenia odpowiedzialne za bezpieczeństwo są niesprawne, co wynika z silnych burz i ulewnych deszczy, które nawiedziły ten obszar.
Skala zniszczeń jest na tyle duża, że doraźne naprawy nie przyniosły efektu. Obecne instalacje są całkowicie zużyte i wymagają kompleksowej wymiany na nowe komponenty.
Kiedy przywrócono bezpieczeństwo
Jak przekazuje Radosław Śledziński z biura prasowego PKP PLK, niezbędne elementy zostały już zamówione. Montaż nowego sprzętu rozpocznie się w momencie, gdy dostawy dotrą na miejsce, co pozwoli na powrót do normalnego ruchu.
Przedstawiciel firmy zaznacza, że czas usunięcia awarii zależy od terminowości dostaw, jednak utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka dni. W tym okresie kierowcy powinni zachować szczególną czujność i uważnie obserwować znaki ostrzegawcze ustawione przy torach.