Zamek w Rydzynie prosi o pomoc!

fot. Janusz Stor, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons

„Przetrwał zabory, niszczą go koszty gazu” – zamek w Rydzynie, który w grudniu zamknął podwoje dla gości, bo nie stać go było na ogrzewanie – teraz założył zbiórkę, by móc zapłacić rachunek za gaz. Muszą zebrać ponad 30 tysięcy złotych!

Przypomnijmy: 17 grudnia dyrekcja zamku poinformowała, że zamyka placówkę, bo nie stać jej na ogrzanie całego obiektu. W listopadzie 2021 roku dostali rachunek za prąd, który opiewał na 30 tysięcy złotych, gdy zazwyczaj o tej porze roku płacili 12 tysięcy.

W czasie pandemii zamek nie zarabiał

600-letni zamek jest własnością Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Mechaników Polskich, ale na swoje utrzymanie zarabia jako hotel z pięknymi, stylowymi wnętrzami, ośrodek spotkań i konferencji, winiarnia i restauracja. To ogromny obiekt, jednak przed pandemią udawało się go utrzymać i przeprowadzać niezbędne prace utrzymaniowe – zamek to perła baroku, największy w Wielkopolsce i jeden z najpiękniejszych w kraju.

Jednak pandemia sprawiła, że obiekty hotelowe na długi czas zostały zamknięte, a później mogły przyjmować tylko część tych gości, którzy normalnie gościliby w hotelu. Długi czas nie odbywały się też konferencje i zjazdy. Zamek zarabiał coraz mniej i coraz trudniej było go utrzymać.

Ogrzewanie tak ogromnego obiektu to szczególne wyzwanie. Zamek ma ogrzewanie gazowe, którego nie można wyłączyć całkowicie, bo obiekt zacząłby niszczeć. Już się zdarzało, że dyrekcja zamku musiała prosić o rozłożenie rachunku za ogrzewanie w sezonie zimowym na raty. Zawsze wcześniej udawało jej się spłacać swoje zobowiązania i we wrześniu 2021 roku nie miał żadnych długów.

Ale w listopadzie przyszedł rachunek za gaz w wysokości 30 tysięcy złotych. Zazwyczaj o tej porze roku było to 12 tysięcy i z zapłatą takiej sumy na raz bywały kłopoty. Ale 30 tysięcy? Zamek postanowił więc poprosić o pomoc na portalu zrzutka.pl.

„Podwyżka o 164% była dla nas zbyt dużą dla naszego budżetu i zmuszeni byliśmy wyłączyć cały Zamek dla gości oraz wyłączyć ogrzewanie – nie stać nas było po prostu na ciepło” – napisał Zbigniew Szukalski, dyrektor zamku. – „Niestety, w grudniu spółka PGNiG bez wcześniejszego uprzedzenia dokonała kolejnych dwóch podwyżek. Obecnie mamy gaz o 450% droższy aniżeli przed rokiem! Choć zamku nie ogrzewamy, to przy silnych mrozach przepalić trzeba, aby rury i grzejniki nie zamarzły, ale skąd brać na to pieniądze? Zamek ma kotłownię gazową i tego się nie zmieni w ciągu np. kwartału. Nie ma też możliwości grzania tylko dwóch czy też trzech pomieszczeń, gdyż instalacja wymusza ogrzewanie ok ½ obiektu”.

Dyrektor przypomina, że kubatura zamku wynosi 42,5 tys. m sześć., więc jest co ogrzewać. W dodatku większość pomieszczeń to ogromne sale, którymi zachwycają się zwiedzający, ale które nie zarabiają na siebie i których ogrzanie kosztuje krocie.

„W związku z powyższym zwracamy się do Państwa z serdeczną prośbą o wsparcie finansowe dla Zamku w Rydzynie i pomoc w opłacaniu nienaturalnie wysokich faktur” – napisał dyrektor na portalu zrzutka.pl. – „Nie pozwólmy, by uhonorowany przez Prezydenta RP tytułem Pomnika Historii zamek, zamknął się na stałe tylko z powodu nienormalnej polityki cenowej PGNiG. Całość wpłacanych pieniędzy przeznaczymy na rachunki za gaz, by jak najszybciej móc wznowić działalność Zamku i ponownie otworzyć dla Państwa nasz obiekt”.