Wielkopolska: Kolejne martwe ryby wyławiane z jeziora

śnięta ryba fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Według podliczeń średzkich strażaków, z jezior wyłowiono już 15 ton śniętych ryb, a to jeszcze nie koniec. Strażacy wyławiają także żywe ryby, które przenoszą do zbiorników z dobrze natlenioną wodą, jednak jest ich znacznie mniej.

Strażacy, wędkarze, pracownicy służb komunalnych i wolontariusze nadal sprzątają jezioro Średzkie. Śnięte ryby są wybierane z wody od 15 sierpnia, bo wtedy zauważono je tam po raz pierwszy. Jak informuje telewizja WTK, obecnie wyłowiono już około 15 ton śniętych ryb z jeziora, a cały czas jeszcze znajdowane są nowe.

Obecnie, mimo że ryb jest już mniej, to praca jest trudniejsza, bo trzeba oczyścić przybrzeżne trzciny, gdzie utknęło wiele martwych zwierząt. To praca, którą trzeba w dużej mierze wykonywać ręcznie,a często i „na piechotę” – po prostu wejść między trzciny i przepatrywać je kępa po kępie, by znaleźć wszystkie śnięte ryby. To bardzo ważne, żeby wyłowić ich jak najwięcej, bo jezioro Średzkie nie jest ani dużym, ani głębokim zbiornikiem. Pozostawienie tam nawet niewielkiej liczby śniętych ryb, które będą się rozkładać w wodzie, może się skończyć zatruciem jeziora – i ponownym masowym śnięciem.

Strażacy cały czas napowietrzają też wodę w jeziorze – przypomnijmy, że przyczyna śnięcia, jak ustalili specjaliści z WIOŚ po zbadaniu wody, była przyducha, czyli zbyt niski poziom tlenu w wodzie, zdarzający się w czasie upałów w płytszych zbiornikach, z dużą zawartością biogenów. Żywe ryby, które znajdują, trafiają do zbiorników z natlenioną wodą, gdzie dochodzą do siebie.

Burmistrz Środy zadecydował, że strażacy będą napowietrzać wodę do odwołania – przed nami kilka kolejnych dni upałów, podczas których stan ryb w jeziorze i samego jeziora bez takich zabiegów mógłby się znacznie pogorszyć.