Ultimatum Komisji Europejskiej dla Polski. Mogą być kary finansowe

Albo władze Polski dostosują się do orzeczenia TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – albo będą płacić kary finansowe. Tak informację przekazała dziś Vera Jourova, wiceprzewodnicząca KE.

Chodzi o wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł, że niezawisłość Izby Dyscyplinarnej SN nie jest gwarantowana ze względu na budzący wątpliwości sposób jej wyboru, unieważnił wszystkie uchwały Izby, zabronił jej zajmować się sprawami immunitetu sędziów i uznał, że nie jest niezależnym sądem.

Po takim orzeczeniu Izba powinna przestać działać – ale tak się nie stało. Małgorzata Manowska, prezes Sądu Najwyższego, zadecydowała, że nie zawiesi działalności Izby: “Jestem głęboko przekonana, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest w pełni niezależna w sprawowaniu ustawowo jej przypisanej jurysdykcji, a sędziowie tej Izby są w pełni niezawiśli w orzekaniu” – napisała w oświadczeniu. – “Mając powyższe na względzie, a także w związku z jego dezaktualizacją, postanowiłam uchylić Zarządzenie nr 55/2020 p.o. Pierwszego Prezesa SN z dnia 5 maja 2020 r. o wykonaniu postanowienia TSUE z dnia 8 kwietnia 2020 r. o zastosowaniu środków tymczasowych w sprawie C-791/19”.

Jak podaje Onet.pl, Komisja Europejska ostrzegła, że dalsza działalność Izby Dyscyplinarnej SN skończy się karami finansowymi dla Polski. Tymczasem Izba w poniedziałek zajęła się sprawą uchylenia immunitetu sędziemu Piotrowi Raczkowskiemu, byłemu prezesowi Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie. Zdaniem prokuratury sędzia przekroczył uprawnienia znosząc jesienią 2016 roku klauzulę tajności z części akt dotyczących sprawy szpiegowskiej z lat 90. Ale rozprawa się nie odbyła. Z przyczyn formalnych rozprawa została odroczona do września.

Ostatecznie z przyczyn formalnych, na wniosek obrońców sędziego rozprawa została odroczona do 23 września.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze