bomby kasetowe fot. Siły Zbrojne Ukrainy

Ukraina: Irpień i Trościaniec odbite!

Ukraińcom udało się odbić Irpień w obwodzie kijowskim i Trościaniec w obwodzie sumskim z rąk rosyjskich. „Wojska rosyjskie kontynuują bezskuteczne próby zajęcia pozycji, z których można byłoby atakować bądź otoczyć Kijów” – ocenia sztab ukraińskiej armii.

Według zgodnej oceny analityków wojskowości i sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, Rosjanie koncentrują wysiłki na dwóch zadaniach: dotarciu do granic administracyjnych obwodów donieckiego i ługańskiego oraz zgromadzenia wojsk wokół Kijowa. „Wojska rosyjskie kontynuują bezskuteczne próby zajęcia pozycji, z których można byłoby atakować bądź otoczyć Kijów” – ocenia sztab.

Jednak rosyjska armia jest w coraz gorszej sytuacji. Według wywiadu brytyjskiego ministerstwa obrony fatalna logistyka i niskie morale nadal są poważnymi problemami rosyjskiej armii, a coraz bardziej zdecydowane działania ukraińskiej armii i walka partyzancka na terenach okupowanych dają się Rosjanom coraz bardziej we znaki.

Rosjanie nie mogą się przebić przez oddziały ukraińskie w stronę Zaporoża, a także na Wołyń, coraz trudniej im też utrzymać kontrolę nad południem, między innymi nad okupowanym Chersoniem, gdzie nadal mieszkańcy protestują przeciwko rosyjskiej okupacji.

Wokół Mariupola trwają ciężkie walki, których celem jest zdobycie portu. Rosyjskie wojska nadal czynią powolne, ale stałe postępy zajmując kolejne dzielnice miasta. Obecne około 160 tys. osób przebywa w Mariupolu bez ogrzewania, żywności i wody. Dotąd zginęło prawie 5 tys. ludzi, w tym około 210 dzieci, jak poinformował dziś portal Ukraińska Prawda.

Walki toczą się w obwodach donieckim i ługańskim – siły ukraińskie odparły tam w ciągu doby pięć ataków i szturm w okolicach Awdijiwki. Rosjanie ostrzelali miasto Rubiżne w obwodzie ługańskim. Liczba ofiar jest ustalana, jak poinformował Serhij Gajdaj, szef ługańskich władz obwodowych.

Nadal ostrzeliwany jest Charków – w ciągu ostatniej doby Rosjanie ostrzelali miasto aż 59 razy z artylerii i moździerzy i 180 razy z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych z użyciem zakazanej amunicji kasetowej, jak poinformował Ołeh Siniehubow, szef władz obwodowych. Ostrzał objął też miasta Czuhujiw i Dergacze. Ale w niektórych rejonach siły ukraińskie przeszły do kontrataku, odbijając miejscowości Mała Rohań, Wilchiwka i Husariwka.

Zacięte walki toczą się w Iziumie i wokół Irpienia, ale jak podała na Twitterze dziennikarka „The Kyiv Independent” Anastazja Lapatina, ostatecznie Irpień został wyzwolony. Z kolei Phil Stewart z agencji Reutera podał, że według oceny analityków USA siły ukraińskie odbiły Trościaniec. W mieście znaleziono ciało torturowanego i zabitego Ukraińca. „Wydłuża się lista zbrodni wojennych w Rosji” – napisała Lesia Wasylenko, ukraińska parlamentarzystka, która podała tę informację.

Trwają walki wokół Chersonia, odnotowano ataki rakietowe na Odessę, w proteście przeciwko okupacji wyszli na ulice mieszkańcy Enerhodaru. W Równem rosyjska rakieta trafiła w skład ropy.

Ukraińcy powstrzymują wojska rosyjskie na północny zachód i wschód od Kijowa, odzyskały także terytoria na wschód od stolicy, w obwodzie sumskim i w okolicach Charkowa. Strona ukraińska nie podaje informacji o ataku na Kijów, jednak rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało materiał filmowy, na którym wojska rosyjskie przeprawiają się przez most pontonowy informując, że to obwód kijowski.

Jak ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną, nie wydaje się obecnie możliwe, by Rosjanie byli w stanie podjąć jakąkolwiek zmasowaną operację w tym rejonie. Starcia mają charakter coraz bardziej statyczny, co zdaniem analityków wskazuje na słabość sił, a nie na zmianę celów.

Podobnego zdania o kondycji okupanta jest jej przeciwnik. Jak powiedział Wadym Denisenko, doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy, ponad jedna trzecia rosyjskiej armii utraciła zdolność bojową i nie zmieni tego przegrupowanie ani wycofanie oddziałów na Białoruś. Dlatego Rosjanie atakują cele cywilne, bo to w tej sytuacji jedyna możliwa strategia. Tak samo jak ostrzał rakietowy, bo rakiet mają jeszcze w zapasie sporo.

Z kolei Michajło Podolak, doradca prezydenta Zełenskiego zauważył, że codziennie ginie 510-530 rosyjskich żołnierzy. „Wskazuje to na wysoką intensywność działań wojennych i motywację wojsk ukraińskich” – napisał na Twitterze. – „Aby podwoić/potroić liczbę niepowetowanych strat Rosji, należy gwałtownie zwiększyć dostawy pocisków do systemów artylerii ciężkiej i dalekiego zasięgu”.

Według Kyryła Budanowa, szefa wywiadu wojskowego Ukrainy, armia jest nadal zdolna do długotrwałej obrony, ale potrzebuje wsparcia systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, systemów artyleryjskich kalibru 155 i lotnictwa bojowego. On także podkreśla niskie morale żołnierzy rosyjskich, co jego zdaniem jest główną przyczyną sukcesów sił ukraińskich. Warto dodać, że ukraiński wywiad wojskowy opublikował dziś nazwiska i dane kontaktowe 620 osób, które rzekomo były funkcjonariuszami rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa w Europie.

„Od początku inwazji na Ukrainę wojsko rosyjskie straciło już około 17 tys. żołnierzy, a także 586 czołgów – to prawie 30 proc. wszystkich czołgów wydzielonych do tej operacji – 302 systemy artyleryjskie, 123 samoloty i 127 śmigłowców” – poinformował w komunikacie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Rosja straciła również 1694 pojazdy opancerzone, 95 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 54 systemy przeciwlotnicze, 7 okrętów, 73 cysterny z paliwem, 66 bezzałogowych statków powietrznych i wiele innego sprzętu.

Rosyjskie miny dają się we znaki sąsiadom Ukrainy położonym nad Morzem Czarnym. Minę morską wyłowili tureccy saperzy w pobliżu granicy z Bułgarią. Ich zdaniem mina pochodzi prawdopodobnie z okolic Odessy. Drugą minę zauważyła załoga rumuńskiego kutra rybackiego w pobliżu kurortu Mamaja.

O wycofaniu z Rosji poinformowały dziś duński koncern Carlsberg, jedna z największych firm browarniczych na świecie, oraz holenderski Heineken, który oszacował straty z tym związane na 400 mln euro.

Komisja Europejska wezwała też dziś kraje UE do wycofania obywatelstwa przyznanego Rosjanom i Białorusinom w ramach programu „złotych paszportów”. Chodzi o tych, którzy zostali objęci sankcjami.

„Coraz więcej ludzi na świecie staje po stronie Ukrainy, po stronie dobra w tej walce ze złem. A jeśli politycy nie wiedzą, jak podążać za ludźmi, nauczymy ich” – powiedział dziś prezydent Wołodymyr Zełenski. – „To jest podstawa demokracji, naszego narodowego charakteru”.