ZE PAK fot. ZE PAK

Turek: Kopalnia Adamów się zamyka. Okolica będzie miała kłopoty

Zamknięcie kopalni odkrywkowej Adamów w gminie Brudzew, które jest zaplanowane na lipiec tego roku, grozi gminie poważnymi problemami. I nie chodzi o wzrost bezrobocia.

250 osób, które stracą pracę, to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo przede wszystkim z zamknięciem kopalni gmina straci prawie jedna szóstą rocznego budżetu, czyli 6 mln zł. Tyle właśnie co roku kopalnia odprowadzała do gminy tytułem podatków. Co prawda wójt Cezary Krasowski uspokajał radnych podczas ostatniej sesji rady gminy, że przecież wiedzieli o tym i przygotowywali się do dywersyfikacji dochodów, gdy kopalnia przestanie działać – a zapowiadano to już od kilku lat.

Jednak według wcześniej podawanych informacji kopalnia miała być likwidowana stopniowo, od 2023 roku. Jej zamknięcie nagle trzy lata wcześniej to mimo wszystko wstrząs dla finansów gminy. Bo gdyby kopalnia likwidowała się stopniowo, zgodnie z zapowiedziami, to gmina po dwóch latach od utracenia dochodów dostałaby subwencję wyrównawczą, która wyniosłaby około 4 mln zł, a część pieniędzy od kopalni nadał by wpływała. Teraz jednak, gdy likwidacja następuje z dnia na dzień, na subwencję trzeba będzie czekać dwa lata – i jeszcze je przetrwać.

Wójt szacuje, że dzięki oszczędnościom i temu, że gmina powoli już zaczęła się przygotowywać na obniżenie dochodów z powodu likwidacji kopalni – Brudzew bez problemu wytrzyma rok. A co z drugim rokiem? Możliwości są różne: na pewno będzie cięcie wydatków i oszczędności w planowanych inwestycjach, na przykład w termomodernizacji gminnych budynków. Urzędnicy nie dostaną nagród, a być może trzeba będzie zamknąć jedną z trzech gminnych szkół podstawowych.

Jak zarząd poinformował radę gminy, ZE PAK nastawia się teraz na odnawialne źródła energii i zamierza wybudować farmę fotowoltaiczną, jeszcze w tym roku. Pokopalniane wyrobiska będą stopniowo rekultywowane i mają tam powstać zbiorniki wodne, a cały okoliczny teren zagospodarowany z myślą o wypoczynku i rekreacji. Turystyka z czasem stworzy rynek pracy i poprawi sytuację w gminie, ale na pewno nie zaraz i nie w ciągu dwóch lat. Dlatego wójt liczy na to, że kopalnia jeszcze przynajmniej przez jakiś czas będzie płacić podatki mimo zakończenia wydobycia węgla. Bo każdy miesiąc płacenia ułatwi gminie przetrwanie.

el

2
Dodaj komentarz

avatar
xxx-lucyfer
xxx-lucyfer

Tak, tak. Jak by gmina utworzyła by w czasach prosperity jakiś fundusz oszczędnościowy, i połowę kasy jaką płaciła kopalnia, przelewała na ten fundusz, to teraz nie było by płaczu. Ale… Przystosowanie terenu po kopalni, do celów turystycznych potrwa co najmniej 10 lat. A co w międzyczasie z ludźmi? Chyba kierunek największa kopalnia i elektrownia węglowa w Niemczech.

Patrycja
Patrycja

Fajne zdjęcie lecz to Elektrownia Pątnów w Koninie. Zatem nie pasuje do treści informacji