Siedem zastępów straży pożarnej brało udział w wielogodzinnej akcji ratunkowej po tym, jak samochód osobowy wypadł z jezdni i uderzył w drzewo. W zdarzeniu zginął jeden z pasażerów, a trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Walka o życie poszkodowanych
Wewnątrz rozbitego pojazdu znajdowało się pięć osób, z których każda wymagała pomocy medycznej. Sytuację komplikował fakt, że jeden z pasażerów został uwięziony w wrakach auta.
Ratownicy z Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej udzielili rannym kwalifikowanej pierwszej pomocy. Strażacy musieli również zadbać o bezpieczeństwo techniczne, odłączając akumulator z uszkodzonego samochodu.
Paraliż komunikacyjny i działania służb
Operacja ratownicza trwała niemal 5 godzin, co spowodowało całkowite zablokowanie ruchu na drodze. Przez cały ten czas przejazd w tym miejscu był niemożliwy.
Poza bezpośrednim ratowaniem ludzi, formacje strażackie zabezpieczały miejsce zdarzenia. Dzięki temu funkcjonariusze Policji mogli sprawnie przeprowadzić wszystkie niezbędne czynności wyjaśniające.