Tarcza antyinflacyjna przedłużona. Z powodu wojny na Ukrainie

Mateusz Morawiecki fot. KPRM

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że rząd zadecydował o przedłużeniu tarczy aintyinflacyjnej, która miała obowiązywać do końca lipca, pracuje też nad tarczą antyputinowską. „Ponieważ walka z Putinem ma swoje koszty” – wyjaśnił premier.

Tarcza antyinflacyjna 2.0 obowiązuje od 1 lutego i miała łagodzić skutki inflacji dla gospodarstw domowych obniżając VAT na paliwo z 23 na 8 proc., na niektóre artykuły spożywcze z 5 na 0 proc. oraz na gaz i nawozy do 0 proc. Miała obowiązywać do końca lipca 2022 r., ale premier 12 marca zapowiedział, że zostanie przedłużona ze względu na koszty wojny na Ukrainie. Jej efektem są podwyżki cen gazu i wielu innych surowców, jak wyjaśnił premier na konferencji w Tłoczni Gazu Gazociągu Baltic Pipe w Goleniowie.

Mateusz Morawiecki powiedział, że do niedawna Unia Europejska „pozostawała w stanie energetycznego błogostanu”. Jednak wydarzenia ostatnich tygodni, od manipulowania dostawami gazu przez Rosję po jej atak na Ukrainę, były jak kubeł zimnej wody dla unijnych polityków, uważających dotychczas, że Polska przesadza z ostrzeżeniami przed Rosją i Putinem.

Dlatego teraz polski rząd pracuje nad tarczą „antyputinowską”, która ma osłonić te sfery gospodarki, które ucierpiały z powodu wojny wywołanej przez Putina na Ukrainie. Dodatkowa tarcza jest zdaniem premiera niezbędna, ponieważ według najnowszej prognozy NBP inflacja w Polsce ma być znacznie wyższa niż wskazywały prognozy z listopada i może osiągnąć nawet 12,1 proc. rok do roku w trzecim kwartale 2022 r.

Według prognozy NBP inflacja w tym roku wyniesie 10,8 proc. w 2022 r., ale dzięki przedłużenia tarczy antyinflacyjnej inflacja średniorocznie spadłaby do 9,1 proc.

Źródło: Business Insider Polska