W Chodzieży doszło do pożaru roślinności, który mógł zakończyć się tragicznie. Dzięki sprawnej interwencji służb ogień nie zajął pobliskich domów, a jedyne straty dotyczyły części żywopłotu.
Przebieg akcji gaśniczej
Zgłoszenie o pożarze w okolicach molo wpłynęło do dyżurnego 11 sierpnia 2026 roku o godzinie 12:27. Początkowo przekazywano informacje o płonącym budynku mieszkalnym, jednak po przyjeździe na miejsce ratownicy z OSP KSRG Chodzież szybko zweryfikowali sytuację. Okazało się, że ogniem objęty był żywopłot z tui, który stanowił granicę między dwiema posesjami.
Roślinność płonęła w bardzo niebezpiecznym miejscu – bezpośrednio pomiędzy dwoma domami. Strażacy natychmiast przystąpili do gaszenia ognia, co pozwoliło uniknąć rozprzestrzenienia się płomieni na zabudowania. Według ratowników kluczowy był czas reakcji, gdyż zwłoka mogła doprowadzić do ogromnych zniszczeń materialnych.
Siły i środki w terenie
W gaszeniu pożaru uczestniczyły cztery zastępy. Z jednostki JRG Chodzież wysłano pojazdy SD-30, GCBA 5.9/40/4 oraz GBARt 2.5/16. Wspierał ich zastęp GBARt 2.5/16 z OSP KSRG Chodzież, w skład którego wchodziło pięciu ratowników.
Do zdarzenia, które miało miejsce przy ulicach Wojska Polskiego i Reymonta, zmierzał również wóz GBARt 4.7/16 z OSP KSRG Milcz. Został on jednak zawrócony, ponieważ sytuacja została opanowana przed jego przyjazdem.
Skutki zdarzenia
Szybkie powiadomienie służb sprawiło, że pożar został stłumiony w krótkim czasie. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, a jedynym skutkiem pożaru było zniszczenie fragmentu tui.