Sylwia Spurek: „Bary mleczne muszą odejść do historii”

Sylwia Spurek podczas Marszu Równości fot. FB Sylwia Spurek

Europosłanka i weganka Sylwia Spurek po krucjacie przeciwko mleku w szkołach – teraz chce zamknięcia barów mlecznych. „Bary mleczne w obecnej formule muszą odejść do historii” – napisała posłanka na Twitterze. Dlaczego?

Sylwia Spurek od lat zwraca uwagę na to, że zwierzęta hodowlane są trzymane w nieludzkich warunkach, a mięso i mleko otrzymujemy w wyniku niewyobrażalnego cierpienia zwierząt. Dlatego nie tylko nie powinniśmy jeść mięsa, ale też pić mleka i jeść produktów mlecznych, a najlepszą dietą byłaby dieta wegańska.

Dlatego europosłanka wielokrotnie występowała przeciwko hodowli przemysłowej zwierząt, chciała, by zakazano reklam mięsa i mleka jako szkodliwych dla zdrowia, a ostatnio skrytykowała program „Szklanka mleka” realizowany w polskich szkołach, ponieważ jej zdaniem mleko jest napojem, który dzieciom bardziej szkodzi niż pomaga.

Idąc za ciosem uważa też, że powinny zostać zlikwidowane bary mleczne.
„Państwo musi wspierać miejsca, które oferują lokalne, wegańskie, ekologiczne produkty” – napisała na Twitterze. – „Bary mleczne w obecnej formule muszą odejść do historii. Każdy/a bez względu na zasobność portfela musi mieć prawo do zdrowej żywności”.

Zasobność portfela ma tu kluczowe znaczenie – bary mleczne, dzięki dotacjom, oferują pełne posiłki za niewielkie pieniądze, co pozwala skorzystać z nich osobom najuboższym. Natomiast przy obecnych cenach dań wegańskich nie byłoby ich stać na korzystanie z nich – chyba że państwo zaczęłoby dotować lokale wegańskie tak jak dotuje bary mleczne.

Najzabawniejsze jest w tym to, że co prawda te bary mleczne, które się jeszcze ostały, serwują trochę dań mlecznych, jednak nie jest ich wiele. Natomiast wśród pozostałych potraw zazwyczaj dominują dania wegetariańskie – nie wegańskie co prawda, ale i tak posłanka powinna je docenić…

Podziel się: