Sylwia Spurek o szklance mleka w szkole: „to jest po prostu indoktrynacja od małego”

Sylwia Spurek podczas Marszu Równości fot. FB Sylwia Spurek

Europosłanka Sylwia Spurek w „Szkle kontaktowym” stwierdziła, że dzieci w polskich szkołach są poddawane indoktrynacji. Posłanka miała na myśli program „Mleko w szkole”, dzięki któremu najmłodsi uczniowie dostają codziennie w szkole szklankę mleka.

Według europosłanki, która jest zdeklarowaną weganką, podawanie dzieciom mleka krowiego to zwyczajna indoktrynacja poprzez kształtowanie fatalnych nawyków żywieniowych, prowadzących wprost do katastrofy ekologicznej. I to indoktrynacja prowadzona wobec dzieci.

Sylwia Spurek od lat walczy o to, by ludzie jedli mniej mięsa i nabiału, walczy, niejednokrotnie wywołując kontrowersje, z przemysłowa hodowlą zwierząt na mięso i mleko. Rok temu rozpoczęła walkę o wprowadzenie zakazu reklamowania mięsa wołowego i wieprzowego oraz jego przetworów jako żywności szkodliwej dla zdrowia, co zresztą poparła stosownymi badaniami. Argumentowała, że skoro zakazuje się reklamy alkoholu i papierosów, bo są szkodliwe, tak samo powinno się zaraza reklamowania mięsa.

Na celowniku posłanki są też wędkarstwo i polowania na dziką zwierzynę – a teraz także akcje profilaktyczne w polskich szkołach, dzięki którym dzieci codziennie dostają szklankę mleka.

– Fakt, że państwo nie edukuje w szkołach, ale wręcz indoktrynuje, dając każdemu i każdej tak zwaną szklankę mleka – mówiła w „Szkle kontaktowym”. – Bo są specjalne programy, które powodują, że każde dziecko musi dostać szklankę mleka w szkole. Czyli to jest po prostu indoktrynacja od małego.

Posłanka wymieniła, o który jej konkretnie chodzi: to realizowany od 2007 roku program „Mleko w szkole”. Udział w nim jest dobrowolny, a od 2017 roku program rozszerzono też o owoce i warzywa. Finansuje go Unia Europejska.

Jednak posłanka jest zdania, jak powiedziała Faktowi, że krowie mleko jest szkodliwe, szczególnie podawane dzieciom. To produkt wysoko przetworzony, który może zwiększać ryzyko zachorowania na cukrzycę i nowotwory.

Pojenie dzieci krowim mlekiem nie sprzyja także budowie i rozwojowi empatii u dzieci dla zwierząt. Zdaniem posłanki jedyną drogą, by rozwijać świadomość młodych ludzi, i to już od najmłodszego wieku, jest dieta wegańska.

Jak było do przewidzenia, branża mleczna nie zareagowała życzliwie na słowa europosłanki. Przedstawiciele Polskiej Izby Mleka twierdzą, że wyniki badań, które posiadają, dowodzą, że Sylwia Spurek nie ma racji i nie ma też elementarnej wiedzy na temat, w którym się wypowiada.

Jednak europosłanka nie zamierza przerwać swojej batalii ani złagodzić stanowiska, co udowodniła kilka dni temu na swoim wpisie na Twitterze.

Podziel się: