Budowa monumentu upamiętniającego ofiary ludobójstwa na Wołyniu w Poznaniu pozostaje pod znakiem zapytania, ponieważ Komisja Skarg, Wniosków i Petycji nie osiągnęła porozumienia w kwestii zasadności tego projektu. Głosowanie zakończyło się remisem: jeden radny poparł wniosek, jedna osoba go odrzuciła, a dwoje członków komisji wstrzymało się od głosu.
Postulaty i tło historyczne
Inicjatywa wyszła od mieszkańców Poznania oraz struktur oddziałowych partii Nowa Nadzieja. Autorzy petycji chcą, aby Rada Miasta Poznania zabezpieczyła środki finansowe na stworzenie pomnika oraz przyjęła uchwałę intencyjną. Monument ma stanowić hołd dla osób, które nie mają znanych mogił, oraz być wyrazem pamięci historycznej. W dokumencie podkreślono, że Poznań i Wielkopolska stały się miejscem osiedlenia wielu potomków ofiar oraz osób wysiedlonych z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Zaznaczono przy tym, że projekt nie ma na celu szerzenia nienawiści ani ksenofobii.
Tragedia dotyczyła ludności polskiej, która padła ofiarą morderstw dokonanych przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA). Zbrodnie miały miejsce w województwach stanisławowskim, lwowskim, tarnopolskim, poleskim i wołyńskim, a także na terenach dzisiejszych województw lubelskiego i podkarpackiego. Szczyt masakr przypadł na lipiec 1943 roku, a za datę symboliczną uznaje się 11 lipca 1943 roku, kiedy to mordowano Polaków w około stu miejscowościach. Zginęło ponad sto tysięcy osób, głównie mieszkańców wsi, a setki tysięcy zmuszono do ucieczki. Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.
Kontrowersje wokół procedur
Halina Owsianna, przewodnicząca komisji, oceniła wniosek jako niekompletny. Wskazała na brak informacji o formie pomnika, brak rysu historycznego oraz brak określenia sposobu finansowania. Przypomniała, że zasady wznoszenia takich obiektów w Poznaniu określa uchwała Rady Miasta z 2014 roku. Wyraziła obawę, że uznanie takiej petycji może doprowadzić do tego, że podobne wnioski będą trafiać do komisji zamiast do zespołu pomnikowego.
Odmienne zdanie zaprezentował radny Przemysław Alexadrowicz, według którego komisja powinna poprzeć samą ideę, a detale formalne i techniczne przekazać zespołowi pomnikowemu. Podobne stanowisko zajął Mateusz Jarczyński, który mimo różnic politycznych z wnioskodawcami uznał, że upamiętnienie ludobójstwa na Wołyniu jest potrzebne.
Wymogi formalne i decyzja końcowa
Zgodnie z opinią prawną Urzędu Miasta, proces budowy pomnika wymaga uzyskania opinii od czterech podmiotów: Prezydenta Miasta, zespołu pomnikowego, Komisji Kultury i Nauki RMP oraz Komisji Polityki Przestrzennej RMP. Prawidłowo sporządzony wniosek musi zawierać m.in. wizję obiektu, propozycję lokalizacji, uzasadnienie, rys historyczny oraz wskazanie wnioskodawcy i inwestora.
Ostateczna decyzja w sprawie petycji zapadnie podczas sesji Rady Miasta. Należy jednak pamiętać, że uznanie wniosku za zasadny będzie jedynie rekomendacją i nie obliguje Prezydenta Miasta do realizacji inwestycji.