Jacek Jaśkowiak, Jacek Sutryk w Warszawie prtsc

Samorządowcy poprą wybory, ale…

“Będziemy się starali przekonać do przeprowadzenia wyborów, ale na konkretnych zasadach” – takie stanowisko podjęli dziś polscy samorządowcy po spotkaniu z wicepremier Jadwigą Emilewicz. – Cieszę się, że rządzący zrozumieli, że bez nas nie da się tego zrobić – zauważył Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Przedstawiciele samorządów Polski spotkali się dziś z wicepremier Jadwigą Emilewicz właśnie w sprawie organizacji wyborów prezydenckich.
– To była bardzo dobra dyskusja – zgodnie uznali przedstawiciele Gdańska, Poznania, Sopotu i Wrocławia. Ale Jacek Jaśkowiak nie mógł się powstrzymać przed pewną dozą sarkazmu komentując spotkanie.
– Generalnie pani wicepremier doszła do wniosku, że należałoby uzgodnić z samorządowcami warunki przeprowadzenia wyborów – powiedział. – Byliśmy wcześniej nazywani rebeliantami, oskarżani o to, że z naszej winy nie zostały przeprowadzone wybory. Dzisiaj mieliśmy bardzo dobrą dyskusję i uważamy, że te wybory trzeba przeprowadzić, ale musimy to zrobić w taki sposób, żeby one były powszechne, tajne, bezpośrednie i zgodne z Konstytucją.

Ustalanie warunków takich wyborów z wicepremier Emilewicz trwa, a samorządowcy zadeklarowali, że później będą do uzgodnionych rozwiązań przekonywać tak organizacje, których są członkami – jak i obywateli. Mają też nadzieję, że ze swojej strony wicepremier Emilewicz przekona do tych rozwiązań rząd.

Dlaczego samorządy, które od ponad dwóch miesięcy wskazywały na niemożność bezpiecznego zorganizowania wyborów – nagle zmieniły front?
– Nie możemy sobie pozwolić na stan anarchii, mamy pandemię i szereg wynikających z tego złożoności, które komplikują nam życie – wyjaśnił Jacek Jaśkowiak. – Będziemy dążyli do przeprowadzenia tych wyborów, ale na konkretnych zasadach. Wcześniej były głosy, że można te wybory zorganizować bez samorządów, że można to zrobić poprzez pocztę. Cieszę się, że rządzący zrozumieli, że bez nas tego się nie da zrobić. A my nie będziemy tego wstrzymywać, zaangażujemy się z całą siłą, ale też na takich warunkach, które będą możliwe do organizacji, To jest taki pierwszy krok, mamy nadzieję na dalsze, które pozwolą ustabilizować sytuację polityczną w Polsce.

Jak podkreślił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, warunkiem podstawowym samorządów jest to, by wybory były zgodne z kodeksem wyborczym i z Konstytucją.
– Chcielibyśmy, żeby prezydent Polski, który będzie wybrany w tych wyborach, miał pełną legitymację do reprezentowania naszego kraju – powiedział prezydent Karnowski. – Żeby nie było żadnych wątpliwości, że te wybory albo nie były równe, albo nie były tajne, albo nie były bezpośrednie.

– Nareszcie rząd doszedł do wniosku, że trzeba rozmawiać z samorządowcami, a tak naprawdę z mieszkańcami dodał Jacek Surtyk, prezydent Wrocławia. – Gdyby wcześniej doszedł do tego wniosku, to uniknęlibyśmy tego chaosu, który towarzyszył nieodbytym wyborom 10 maja.

Jednak prezydent Wrocławia był ostrożny w ocenie efektów spotkania.
– Po owocach ich poznamy i na te owoce właśnie czekamy – podsumował.

Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, zauważyła, że po raz pierwszy w historii tego rządu samorządowcy zostali zaproszeni do okrągłego stołu.
– Dzisiaj wszystkie wątpliwości wyborcze położyliśmy na stół i zaproponowaliśmy rozwiązania – powiedziała, podkreślając, że to przecież samorządy organizują wszystkie wybory, więc mają w tym doświadczenie, – Pozostajemy w dialogu – myślę, że to jest najlepsze podsumowanie tych rozmów.

Samorządowcy rozmawiali nie tylko o wyborach – gorącym tematem była też tarcza samorządowa. Chcieliby po przeszło dwóch miesiącach pandemii usłyszeć jakieś konkretne propozycje, które pomogą samorządom dokonać restartu gospodarki.

el

Dodaj komentarz

avatar