Radni PiS chcą odwołania Marzeny Wodzińskiej. Jest odpowiedź: “Swoim niepokojem powinni zarazić Ministra Zdrowia”

Radni Prawa i Sprawiedliwości z sejmiku województwa wielkopolskiego chcą odwołania Marzeny Wodzińskiej. Powodem ma być zła sytuacja szpitali na terenie województwa.

To właśnie Marzena Wodzińska odpowiada za nadzór nad szpitalami i dlatego to właśnie ją chcą odwołać politycy PiS-u. Wśród głównych zarzutów pod adresem Wodzińskiej są m.in. częste zmiany personalne w kierowanych przez nią placówkach, które mają zdaniem Prawa i Sprawiedliwości świadczyć o jej niekompetencji.

W celu odwołania Wodzińskiej radni PiS chcieli zwołać dzisiaj nadzwyczajną sesję sejmiku. Ze względu na brak quorum została ona przełożona na poniedziałek. Do zarzutów Prawa i Sprawiedliwości postanowiła natomiast odnieść się sama Marzena Wodzińska w specjalnym oświadczeniu, którego treść publikujemy poniżej.

Pełna treść oświadczenia Marzeny Wodzińskiej:

“W związku ze zwołaniem Nadzwyczajnej XV Sesji Sejmiku Województwa Wielkopolskiego na wniosek Klubu Radnych Prawo i Sprawiedliwość w sprawie przyjęcia stanowiska Sejmiku występującego do Marszałka Województwa Wielkopolskiego o odwołanie Marzeny Wodzińskiej z funkcji członka Zarządu Województwa Wielkopolskiego informuję, że Samorząd Województwa Wielkopolskiego jako organ prowadzący dla szpitali wojewódzkich może dofinansowywać podmioty lecznicze tylko i wyłącznie w zakresie remontów, zakupów inwestycyjnych i inwestycji.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jednoznacznie wskazuje, że dopłaty do szpitali dokonywane przez samorządy są niezgodne z Konstytucją. Jest to zadanie rządowe i to Rząd powinien przeznaczyć wystarczające środki na ten cel.
Raport Najwyższej Izby Kontroli o sieci szpitali, którą stworzył obecny Rząd, jak i o sposobie finansowania tych placówek pokazał całą niewydolność systemu, jak i brak pomysłu ze strony Ministerstwa Zdrowia na jego usprawnienie. Finansowanie podmiotów leczniczych, a przede wszystkim wynagrodzeń pracowników stoi po stronie Narodowego Funduszu Zdrowia, a co za tym idzie Ministerstwa Zdrowia, a nie samorządów. Środki dla szpitali, jak również wycena procedur medycznych od lat pozostają na niezmienionym poziomie, a ceny leków, prądu, artykułów medycznych, energii, odpadów komunalnych, opakowań jednorazowych, podatku od nieruchomości, płacy minimalnej, konserwacji i naprawy sprzętu medycznego i innych usług obcych zdrożały w ciągu ostatnich 4 lat do 40%.

Kolejne regulacje prawne wprowadzane przez Ministra Zdrowia powodują likwidację łóżek w szpitalach, a co za tym idzie wydłuża się okres oczekiwania pacjentów na zabieg czy wizytę lekarską. Przez ostatnie 4 lata zlikwidowano w Polsce 69 szpitali, a wiele oddziałów zostało zamkniętych. Szpitale kliniczne, które są finansowane przez Ministerstwo Zdrowia borykają się z identycznymi problemami. Czy ich apel z dnia 9 stycznia 2020 roku jest wyrazem tego, że są źle zarządzane i nadzorowane przez Ministra? Czy zamknięcie ponad 360 oddziałów szpitalnych i zawieszenie pracy kolejnych ponad 300 pokazują zapaść w służbie zdrowia w skali kraju? Odpowiedź nasuwa się sama.

W jednej kwestii zgadzam się z Radnymi Klubu Prawo i Sprawiedliwość, a mianowicie zaniepokojeniem sytuacją służby zdrowia. Jednakże swoim niepokojem Państwo Radni powinni zarazić Ministra Zdrowia, który odpowiada za kryzysową sytuację w systemie ochrony zdrowia w Polsce. “

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze