PSL kontra Sylwia Spurek. Wojna o mięso i mleko

PSL zamierza złożyć w Sejmie projekt ustawy, dzięki któremu tradycyjna polska żywność, w tym mięso i mleko, były objęte zerowym podatkiem VAT. To reakcja na działania posłanki Sylwii Spurek, która z kolei chce obłożenia mięsa i mleka wyższym podatkiem.

Posłanka Spurek, która jest weganką, uważa, że mięso, mleko oraz wyrabiana z nich żywność powinny być objęte wyższym podatkiem jak tytoń, bo nie są człowiekowi potrzebne do życie, a wręcz mu szkodzą. A z kolei hodowla zwierząt rzeźnych i bydła mlecznego jest niezwykle szkodliwa dla środowiska.

Posłanka też z entuzjazmem powitała decyzję Parlamentu Europejskiego pozwalającą państwom członkowskim podwyższenia podatku VAT na produkty spożywcze, które są niezdrowe i o dużym śladzie środowiskowym. W praktyce więc każde państwo, w tym Polska, będzie mogło obłożyć wyższym podatkiem mięso i mleko, a niższym lub nawet zerowym – owoce i warzywa

W odpowiedzi na decyzję Parlamentu Europejskiego PSL zamierza złożyć w Sejmie projekt ustawy o zerowym VAT na tradycyjne polskie produkty – między innymi z mięsa i mleka. Na liście są między innymi karp milicki, ser zgorzelecki, świnka pieczona po zaciszańsku, marynowana słonina z Niemczy i kiełbasa krakowska sucha. Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL, zapewnił, że PSL będzie bronić do ostatku sił normalności w Polsce. A normalność to niski VAT na polską żywność i prawo do zjedzenia dobrej wiejskiej kiełbasy.

Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział też, że PSL zawsze będzie głosować przeciw projektom podwyższającym VAT na żywność, a już na pewno nie zgodzi się na podniesienie VAT do 23 proc. za mięso i mleko, jak chcą Zieloni. To oznaczałoby podniesienie cen o przynajmniej 20 proc.

Sylwia Spurek jest jednak zdania, że zerowa stawka VAT może być zastosowana tylko dla produktów zdrowe, produkowane lokalnie, neutralne klimatycznie i środowiskowo. Mięso i mleko trudno zaliczyć do tej grupy. Posłanka chciałaby zainteresować wyższym podatkiem Zielonych i Nową Lewicę, jednak żadna z tych partii nie odpowiedziała na jej propozycję.

Z kolei zdaniem posła Jarosława Kalinowskiego śladu węglowego nie zlikwiduje się podatkami czy przymusem, ale edukacją. Gdy ludzie będą mieli świadomość i wiedzę, wówczas zaczną jeść mniej mięsa z przekonania, a nie z przymusu. Producenci wówczas zmienią też sposób produkcji, bo wymusza to oczekiwania konsumentów.

Źródło: Fakt

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze