Sylwia Spurek: Czas na podatek od mięsa

Europosłanka, która jest weganką, od dawna walczy ze spożyciem mięsa oraz nabiału, argumentując, że są szkodliwe dla zdrowia, a ich produkcja niszczy środowisko naturalne. Jej zdaniem za jedzenie mięsa powinien być dodatkowy podatek.

Sylwia Spurek z Wiosny już propagowała zakaz hodowli przemysłowej zwierząt, jest też za wprowadzeniem zakazu polowania na zwierzęta, a także wędkarstwa. Teraz uznała, że rosnące spożycie mięsa stanowi zagrożenie dla zdrowia, a dodatkowo produkcja mięsa, zwłaszcza na skale przemysłową, jest ogromnym obciążeniem dla środowiska naturalnego. W związku z tym mięso powinno być dodatkowo opodatkowane tak jak tytoń czy alkohol.

Dzięki dodatkowemu podatkowi spożycie mięsa, jak ma nadzieję posłanka, znacznie spadnie, a wtedy przemysłowych hodowli zacznie ubywać. Dodatkowo uzyskane w ten sposób pieniądze będzie można przeznaczyć na leczenie chorób spowodowanych jedzeniem mięsa.

Okazuje się, że Parlament Europejski podziela opinię europosłanki Wiosny – przynajmniej częściowo – bo przegłosował możliwość podwyższenia podatku VAT na produkty spożywcze, które są niezdrowe i o dużym śladzie środowiskowym. A choć można się kłócić o szkodliwość jedzenia mięsa, to jednak duży ślad środowiskowy tej produkcji i, co za tym idzie, szkody wyrządzane środowisku naturalnemu, są bezdyskusyjny.

Jednak przeciwko wprowadzeniu takiego podatku zdecydowanie są politycy PSL, bo – jak twierdzą – to zabije polskie rolnictwo. Tak na pomysł posłanki dobitnie odpowiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. “Ani mleka, ani kotleta, ani rosołu nie pozwolimy wam zakazać! Likwidacja hodowli to zarżnięcie polskiego rolnictwa” – napisał w mediach społecznościowych.

Źródło: Fakt

1 3 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze