Marsz ofiar NOP i systemu opieki medycznej Poznań 2022 fot. Dominika Najdek

Przeciwnicy szczepień wykorzystują wizerunek Krzysztofa Krawczyka. Rodzina protestuje!

Nie milkną echa sobotniej demonstracji przeciwników szczepień. Oburzona jest rodzina Krzysztofa Krawczyka – wizerunek artysty znalazł się na plakacie z adnotacją, że zmarł z powodu szczepienia przeciwko koronawirusowi, co nie jest prawdą.

Sobotni marsz zorganizowany przez Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP wyruszył w południe z placu Bernardyńskiego i przeszedł przez centrum Poznania aż do Starego Browaru. Jego uczestnicy nieśli trumny symbolizujące – jak powiedziała Justyna Socha, przewodnicząca stowarzyszenia – „dziesiątki tysięcy ofiar niepożądanych odczynów poszczepiennych”.

Uczestnicy marszu nieśli też transparenty z nazwiskami osób, które rzekomo zmarły wskutek szczepienia, między innymi właśnie Krzysztofa Krawczyka z dopiskiem „Zmarł na(i)gle”. I to właśnie ten transparent wzburzył żonę Krzysztofa Krawczyka oraz jego wieloletniego menedżera Andrzeja Kosmalę. Oboje zgodnie twierdzą, że śmierć artysty nie miała nic wspólnego ze szczepieniem, zmarł po długiej i ciężkiej chorobie, a koronawirus, jakiego złapał, dla wyczerpanego organizmu nie najmłodszego już przecież muzyka okazał się zabójczy.

Jak podkreśliła Ewa Krawczyk w specjalnym oświadczeniu, artysta popierał nowoczesne metody walki z chorobami, a antyszczepionkowców nazywał oszołomami. Wykorzystywanie jego wizerunku dla popularyzowania kłamstw i zdobywania popularności uznała za podłość.

To nie pierwsze starcie rodziny Krzysztofa Krawczyka z przeciwnikami szczepień. Artysta zmarł 5 kwietnia, a już 8 kwietnia antyszczepionkowcy opublikowali nekrolog, w którym napisali, że „Po przyjęciu dwóch dawek szczepionki warunkowo dopuszczoną przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych firmy Pfizer, trafił 23 marca do szpitala w związku z zakażeniem koronawirusem. 3 kwietnia wyszedł ze szpitala. 5 kwietnia zmarł. Jak zaznaczył w swoim ostatnim poście w mediach społecznościowych ze szpitala – nawet szczepienie Pfizerem nie pomogło”.

Wtedy Ewa Krawczyk po raz pierwszy dementowała doniesienia antyszczepionkowców, niestety, wiele wskazuje na to, że będzie to musiała robić regularnie. Tylko podczas poznańskiego przemarszu Justyna Socha kilkakrotnie wymieniła nazwisko artysty razem z innymi, którzy – jej zdaniem zmarli z powodu szczepienia przeciwko koronawirusowi.

Według danych Ministerstwa Zdrowia, które przedstawił 9 grudnia wiceminister Waldemar Kraska, ani jedna osoba w Polsce nie zmarła z powodu podania szczepionki przeciw koronawirusowi. Po podaniu ponad 43 mln dawek zgłoszono 16 tys. niepożądanych odczynów poszczepiennych, jednak w większości były one łagodne, objawiające się bólem w miejscu wkłucia.

Źródło: Gazeta Wyborcza, O2, Onet