Protest przeciwko wysiedleniu uchodźców z hotelu Ikar

Izolatorium Hotel Ikar fot. Sławek Wąchała

17 listopada o godzinie 13.00 przed Wielkopolskim Urzędem Wojewódzkim odbędzie się protest przeciwko wysiedleniu ukraińskich uchodźców z hotelu Ikar. Zapraszają na niego sami uchodźcy i organizacje społeczne, które ich wspierają.

„Wzywamy wszystkich, którym los uchodźczyń i uchodźców wojennych z Ukrainy nie jest obojętny do zaprotestowania przeciwko próbom ich wysiedlenia!” – czytamy w zaproszeniu na protest.

Przypomnijmy: w hotelu Ikar przy ulicy Solnej mieszka 250 uchodźców z Ukrainy. Tu ulokowano osoby w najtrudniejszej sytuacji: niepełnosprawne, przewlekle chore (w tym onkologicznie), opiekujące się osobami zależnymi, matki z noworodkami, kobiety w ciąży, emerytów i rencistów. Obiecywano im, że będą mogli tu doczekać końca wojny, więc 43 dzieci poszło do szkół, także szkół specjalnych, a 15 do przedszkoli i żłobków. Część pozostałych osób, te, które są w stanie, podjęło pracę. Inni kontynuują leczenie.

Wszystko to jednak ma się skończyć, ponieważ Polski Holding Hotelowy, który jest właścicielem obiektu, chce rozpocząć w nim od dawna odkładany remont. Rzecznika PHH stwierdziła, że z remontem nie można już dłużej czekać i że PHH poinformował o tym wojewodę, odpowiedzialnego za opiekę nad uchodźcami w regionie, w połowie października.

Uchodźcy są przerażeni przeprowadzką i chcieliby, zgodnie z obietnicą, zostać w hotelu do końca wojny.
„W wyniku przesiedlenia stracą one możliwość korzystania z regularnej opieki medycznej i rehabilitacji” – czytamy na stronie protestu. – „Część z niepełnosprawnych dzieci udało się umieścić w Szkole Specjalnej nr 101, gdzie mogą się integrować i być rehabilitowane. W małych miejscowościach, gdzie planuje się ulokować uchodźczynie, takich możliwości nie ma. Dzieci pozostaną w domu pozbawione specjalistycznego wsparcia, a ich opiekunom uniemożliwi się podjęcie pracy. Do szkół chodzi 43 dzieci (dalszych 15 do przedszkoli i żłobków) – będą zmuszone przerwać naukę w trakcie jej trwania i adoptować się do nowych warunków, co jest szczególnie trudne w przypadku dzieci dotkniętych wojenną traumą.Wiele osób dorosłych straci zatrudnienie”.

Dlatego organizacje najpierw pomogły uchodźcom napisać petycję do wojewody, a teraz zorganizowały protest.

„Zmiana miejsca zamieszkania i wysiedlenie z Poznania będzie oznaczać zaprzepaszczenie całego wysiłku, jaki włożyłyśmy w dotychczasową integrację i doprowadzi do naszego społecznego i ekonomicznego wykluczenia” – czytamy w petycji. – „Znalazłyśmy pracę, nasze dzieci chodzą do polskich szkół, niektóre z nas same podjęły naukę w szkole policealnej, aby nauczyć się języka polskiego i zdobyć zawód, wspieramy się nawzajem w obowiązkach opiekuńczych. Czułyśmy, że najgorsze jest za nami, już stawałyśmy na nogi, gdy nagle poinformowano nas, że to wszystko musimy porzucić i zacząć od nowa w nowym miejscu. Nie mamy już sił na adaptację do nowych warunków. Nasze dzieci żyją i tak w ciągłym niepokoju i potrzebują stabilizacji”.

Protest odbędzie się przed Wielkopolskim Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu w czwartek (17 listopada) o godz. 13.00.

Podziel się:

Ostatnio dodane: