Jacek Polewski fot. J. Polewski FB

Poznański piekarz już jest na Ukrainie! „Wszyscy sprzątają”

Jacek Polewski z piekarni „Czarny Chleb” na Jeżycach pojechał do Buczy na Ukrainie, by pomagać tamtejszym mieszkańcom tym, co umie robić najlepiej, czyli piec chleb. Już jest na miejscu. „Dużo ludzi, wszyscy sprzątają, porządkują” – mówi.

Do Buczy wyprawa dotarła w Niedzielę Wielkanocną, ale cała historia zaczęła wraz z wybuchem wojny na Ukrainie. Wówczas piekarnia pana Jacka Polewskiego „Czarny Chleb” na Jeżycach postanowiła pomóc Ukrainie i zorganizowała zbiórkę pieniędzy w piekarni. Za zbiórka poszły kontakty z piekarzami z tamtej strony granicy, między innymi z Buczy – tak narodził się pomysł, by pojechać do tego wyjątkowo ciężko doświadczonego przez wojnę miasta i pomóc jego mieszkańcom piekąc chleb – bo to teraz towar pierwszej potrzeby.

Zorganizowali zrzutkę, dzięki niej w Polsce kupili i przywieźli 500 kg mąki, a po drodze, pod Lwowem, udało im się kupić jeszcze 600 kg. I wtedy już pojechali prosto do Buczy. Na profilu poznańskiej piekarni można obejrzeć dwa krótkie filmiki z pierwszych dni pobytu. Krótkie, bo w Buczy jest problem z zasięgiem telefonów komórkowych, no i w zrujnowanym mieście jest bardzo dużo pracy. By móc zacząć piec, trzeba najpierw posprzątać.

„Dużo ludzi, wszyscy sprzątają, porządkują, chcą normalnie funkcjonować” – mówi pan Jacek na nagraniu, a za jego plecami widać wózki widłowe, krzątających się ludzi i zmniejszające się sterty gruzu. Poznański piekarz będzie wspomagał mąka i umiejętnościami tutejszą piekarnię „Chatyna piekaria”, czyli „Chata piekarza”. Na szczęście nie została bardzo zniszczona, Rosjanie ukradli tylko formy do pieczenia, więc po posprzątaniu będzie można zacząć piec.