Poznań: Zbigniew Ziobro podjął ostateczną decyzję w sprawie włamania. „Z uwagi na fakt działania w obronie koniecznej”

Zbigniew Ziobro fot. KPRM

Minister sprawiedliwości zadecydował o natychmiastowym umorzeniu postępowania przeciwko rodzinie z ulicy Obozowej, motywując to działaniem w obronie koniecznej. Odwołał także ze stanowiska szefa Prokuratury Rejonowej Poznań Grunwald.

Minister już w ubiegłym tygodniu podczas konferencji prasowej stwierdził, że zarzuty powinny być wycofane właśnie ze względu na obronę konieczną – ale podkreślił, że nie chce wypowiadać się kategorycznie w tej sprawie, bo jeszcze nie wszystkie dokumenty wpłynęły do Prokuratury Krajowej.

12 października, po zapoznaniu się ze wszystkimi ustaleniami prokuratury, minister podjął decyzję.
– Wydaję polecenie prokuraturze natychmiastowego umorzenia postępowania wobec rodziny z Poznania, z uwagi na fakt działania w obronie koniecznej – powiedział na konferencji prasowej.

Prokuratura Rejonowa Poznań Grunwald, która prowadzi tę sprawę, ma umorzyć postępowanie wobec dwóch osób: matki, która zadała śmiertelny cios włamywaczowi, oraz jej 83-letniemu ojcu, który w ogóle nawet nie podjął obrony przed napastnikiem. Minister odwołał też szefa prokuratury z Grunwaldu ponieważ, jak powiedział, to szef ponosi odpowiedzialność za to, co dzieje się w jednostce.

Przypomnijmy, że chodzi o włamanie z 29 września – do jednego z domów przy ulicy Obozowej włamał się 29-letni Marcin U. Domownicy: 83-letni ojciec właścicielki domu, ona sama i jej nastoletni syn, gdy usłyszeli hałas tłuczonego szkła, wezwali policję, a potem wyszli zobaczyć, co się dzieje. Doszło do szarpaniny z włamywaczem – gdy zaatakował nastolatka, przewrócił go i zaczął dusić, matka chłopca wbiła włamywaczowi nóż w plecy. Mężczyzna zdołał uciec, ale kilkadziesiąt metrów dalej znalazła go załoga karetki. Nie udało się go uratować.

Prokuratura postawiła trójce domowników zarzut udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym i z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Poza nożem chodziło jeszcze o kij bejsbolowy – nastolatek usiłował nim bronić dziadka, którego przewrócił włamywacz, ale kij się złamał. Radosław Gorczyński, szef Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald, wyjaśnił, że śledczy będą teraz weryfikować zeznania domowników. Nastolatkowi i jego dziadkowi groziło od roku do 8 lat więzienia. Matka chłopca mogła dostać nawet 10 lat więzienia. Mieli też zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny.

Podziel się: