Szyperska deweloper fot. ROSM

Poznań: Zakaz prac na Szyperskiej, ale… trwają nadal

Zaledwie dziś rano opublikowaliśmy oficjalną informację władz Poznania o zakazie prac na budowie przy ulicy Szyperskiej, gdzie niezgodnie z prawem rozebrano zabytkowy magazyn. Tylko że prace na budowie trwają nadal…

Deweloper buduje tam osiedle, a dwie zabytkowe budowle, magazyn i kapitanat portu rzecznego, miały być jego częścią. Kapitanat jeszcze stoi, ale magazynu już nie ma. Został całkowicie rozebrany, i to niezgodnie z prawem.

Jak poinformowało miasto, prace rozbiórkowe budynku magazynowego przy ul. Szyperskiej zostały przeprowadzone w sposób niezgodny z zakresem i warunkami określonymi w pozwoleniu konserwatorskim (nr 678/2018 z dn. 12.07.2018 r.). Niezwłocznie po stwierdzeniu tego faktu Miejski Konserwator Zabytków wydał decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu działań.

– Niestety, inwestor w sposób całkowicie niedopuszczalny zburzył budynek magazynowy w całości – tłumaczy Joanna Bielawska-Pałczyńska, Miejska Konserwator Zabytków. – Ponadto prace prowadzone były bez wymaganego, ze względu na swoją specyfikę, nadzoru dyplomowanego konserwatora zabytków. Inwestor uzyskując pozwolenie zobowiązał się do określonych działań budowlano-konserwatorskich, których nie dopełnił i tym samym naruszył warunki wydanej decyzji.

Mariusz Wiśniewski zapowiedział, że nie będzie tolerancji dla takich praktyk
– Poleciłem sprawdzenie dokumentów celem zawiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa – powiedział. – Ten inwestor swoją postawą psuje wizerunek nie tylko innym przedsiębiorcom, którzy potrafią działać w zgodzie z prawem, sztuką urbanistyczną i poszanowaniem zasad dziedzictwa – ale i nam jako miastu.

Zarzuty są poważne, ale prace na budowie, jakby nigdy nic, trwają nadal, jak to zauważyli dziś radni ze Starego Miasta.
“A to się deweloper z Szyperskiej przejął wstrzymaniem prac budowlanych!” – napisali na swoim profilu, opatrując komentarz zdjęciem koparki pracującej dokładnie na miejscu dawnego magazynu. Czyli tam, gdzie prace zostały wstrzymane.

Czyżby deweloper miał nadzieję, że – jak to za dawnych czasów bywało – prokuratura umorzy postępowanie ze względu na niska szkodliwość społeczną, a władze miasta nie będą naciskać, bo zapłaci się karę i budowa będzie trwała nadal?

el

 

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze