sztab KO wybory prezydenckie fot. K. Adamska

Poznań: Wybory prezydenckie – w sztabach napięcie i nastrój wyczekiwania

Koalicja Obywatelska tradycyjnie już czekała na wyniki drugiej tury na placu Wolności, a Zjednoczona Prawica – przy Młyńskiej 12. Ale nastroje były jednak inne niż podczas podczas pierwszej tury.

Koalicja Obywatelska przyjęła ze spokojnym zadowoleniem wyniki exit poll mówiące o tym, że o włos przegrał Rafał Trzaskowski. I trudno się dziwić: różnica między kandydatami wynosi 0,8 proc., więc tak naprawdę nie wiadomo, kto wygrał, bo margines błędu w badaniu exit poll może wynieść bowiem nawet 2 proc. Zresztą biorąc pod uwagę fakt, ż jakiego poziomu startował Rafał Trzaskowski i jak krótko trwała jego kampania prezydencka – to taki wynik jest naprawdę doskonałym rezultatem. No i dowodem dla Koalicji Obywatelskiej, że może powalczyć z PiS jak równy z równym, jeśli się przyłoży, w co jakby wątpiła przez ostatnie pięć lat.

– Nie ma w tej chwili jeszcze wyników tak naprawdę – podkreślił poseł Rafał Grupiński na placu Wolności. – Teraz mamy prezentowane dane mniej więcej sprzed godziny, a są ogromne kolejki od Splitu po Jastrzębią Górę, więc wiele jeszcze będzie się zmieniać. Dopiero kiedy będą spływały wyniki z komisji wyborczych, będziemy tak naprawdę znali wynik. Jesteśmy o włos od zwycięstwa, Mam nadzieję, że ta noc będzie dla nas.

Prezydent Jacek Jaśkowiak, również obecny na placu Wolności, przede wszystkim podziękował tym, którzy wykazywali taką aktywność na placu Wolności podczas spotkania z Rafałem Trzaskowskim i wcześniej, w czasie Łańcuchów Światła.
– Dzięki temu, że wspierali państwo naszego kandydata i w Poznaniu nastąpiła taka mobilizacja, mamy stan równowagi – mówił prezydent. – Mam nadzieję, że ten wynik we wtorek będzie taki, na jaki czekamy i że wreszcie będziemy mieli silnego, niezależnego prezydenta, który będzie nas godnie reprezentował za granicą.

W sztabie PiS skandowano “Andrzej Duda” i odśpiewano mu gromkie “Sto lat” – tu oglądano TVP, która podała na pasku, że zwycięzcą wyborów jest Andrzej Duda. Ale najwyraźniej z radością politycy prawicy także zdecydowali się poczekać do ogłoszenia oficjalnych wyników wyborów. Może pewną rolę odegrał też fakt, że prezydent rządzący Polską od 5 lat, który jest z tej samej opcji politycznej co rząd i większość parlamentu nie zdołał w tym czasie przekonać do siebie Polaków na tyle, by zagłosowała na niego zdecydowana większość wyborców. W dodatku w drugiej turze walczył jak równy z równym z kandydatem, który wskoczył w ostatniej chwili i miał zaledwie kilkanaście dni na przekonanie do siebie Polaków.

– Cieszymy się z wyniku, że exit poll wskazuje zwycięstwo Andrzeja Dudy, ale czekamy oczywiście na ostateczne wyniki, które poznamy pewnie jutro albo we wtorek – mówił poseł Bartłomiej Wróblewski. – A na teraz cieszymy się, że tak wielu Polaków zaufało Andrzejowi Dudzie.

Poseł podkreślił, że Zjednoczona Prawica ma ogromny szacunek dla wszystkich, którzy głosowali na Rafała Trzaskowskiego.
– Mamy nadzieję, że po wyborach dyskusja w Polsce troszkę się uspokoi, że emocje opadną, że będziemy mogli w większym stopniu szukać tego, co łączy – powiedział.

Poseł stwierdził też, że w drugiej kadencji Andrzej Duda może być bardziej zdecydowanym i niezależnym prezydentem, bo nie będzie walczył o kolejną kadencję. Będzie odpowiadał tylko “przed Bogiem i historią”, więc może mocniej stawiać akcenty i mocniej wyrażać swoje oczekiwania,  a także je egzekwować.

– Chcemy dobrego, konstruktywnego dialogu z prezydentem – podsumował. – Uważamy, że jego wkład intelektualny i merytoryczny tylko wzbogaci rządy Zjednoczonej Prawicy.

Około 1.30 mają być znane wyniki badania late poll, które wykonuje IPSOS – są one bardziej dokładne niż exit poll, które zakłada błąd do 3 proc. Przy late poll margines błędu to tylko 1 procent. Ostateczne i oficjalne wyniki wyborów poznamy natomiast najwcześniej w poniedziałek.

Lilia Łada