park Wodziczki kałuża 1

Poznań: W parku Wodziczki znów jest kałuża. I drzewa z napisami

Nadeszła wiosna i tradycyjnie w parku Wodziczki znów jest kałuża. Dodatkowo jakiś przeciwnik prezydenta Andrzeja Dudy napisał swoje credo na kilku parkowych drzewach. Wyraźnie ten park nie ma szczęścia.

Mamy wprawdzie połowę lutego, ale pogoda jest wiosenna, nic więc dziwnego, że dziś na placu zabaw w parku Wodziczki było mnóstwo dzieci. I ani one, ani ich rodzice nie byli zadowoleni z faktu, że zabawę na przynajmniej połowie urządzeń uniemożliwia kałuża rozlewająca się w parku. W tym samym miejscu co rok temu, wprawdzie sporo mniejsza, no ale jednak jest. I przeszkadza.

– Proszę spojrzeć – pani Anna pokazuje nawierzchnię placu, przy huśtawkach. Jej synek chciał się pobawić w tunelu, ale zdaniem pani Anny jest za mokro. – Tu wody już nie ma, ale cała ta gąbkowa nawierzchnia jest mokra, bo ją wchłonęła. O, proszę, gdy się stanie, robi się kałuża. Nie puszczę tu dziecka, bo wróci do domu z mokrymi nogami i choroba gotowa.
– Podobno w ubiegłym roku sprawdzali to specjaliści i podobno już miało być dobrze – dodaje pan Mateusz, który przyszedł pograć w piłkę z synem. – No i właśnie widać, jak jest dobrze. Kałuża stoi, a przecież przez kilka ostatnich dni wcale nie padało, więc tym razem naprawdę trudno zwalić na deszcze. Zwłaszcza że mamy suszę. Najwyraźniej coś jest nie tak z instalacją odprowadzającą wodę z placu i nie umieją tego naprawić. Coś nie ma szczęścia ten park.

Pani Stanisława Cichońska, która przyszła z wnuczka i prawnukiem, pamięta park jeszcze przed remontem.
– Mieszkam na Sołaczu już ponad 50 lat, i cały czas chodziliśmy tu do parku z dziećmi – opowiada. – I nigdy nie było problemów z kałużami. No czasem jak była śnieżna zima i deszczowa wiosna, to Bogdanka wylewała, owszem. Ale i wtedy w części parku bliżej ulicy, tu, gdzie ta kałuża, zawsze było sucho. Nie wiem, jak oni ten remont robili.

Uroku wyremontowanemu parkowi nie dodają też pomazane farbą drzewa. Tym razem to nie oznakowanie do wycinki, lecz hasła wypisane białą i czerwoną farbą przez jakiegoś przeciwnika prezydenta Andrzeja Dudy. “Tylko nie Duda” widnieje na drzewach. Gdy napis podobnego rodzaju pojawił się na nabrzeżu Warty, władze miasta uznały, że powinien usunąć go zarządca rzeki. Ciekawe, co zrobi w tym przypadku. Rzeczywiście, wygląda na to, że ten park faktycznie nie ma szczęścia.

Przypomnijmy, że w marcu ubiegłego roku Tomasz Hejna złożył doniesienie do prokuratury w sprawie wykonania tego parku zarzucając niekompetencję i niegospodarność prezydentowi Poznania i Poznańskim Inwestycjom Miejskim właśnie z powodu kałuży. Jak o tym informowaliśmy, jego zdaniem w parku wyremontowanym zaledwie w 2018 roku za 3 mln zł takie niedoróbki nie powinny mieć miejsca.

Ale w ubiegłym roku wykonawca uspokajał, że awaria kanalizacji deszczowej, która miała być powodem kałuży, została usunięta i problemu z kałużą nie będzie. Najwyraźniej jednak coś poszło nie tak – albo przyczyna tkwi gdzie indziej, bo kałuża wróciła. Ciekawe, czym w tym roku Poznańskie Inwestycje Miejskie wytłumaczą jej powstanie – na nadmiar opadów, zwłaszcza w Poznaniu, raczej trudno zwalić…

Lilia Łada

2
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
LOL
Gość
LOL

Co w tym dziwnego , że jest kałuża wody w parku … Wodzicki;/

Kuba Gorączkowski
Gość
Kuba Gorączkowski

Nieudolność urzędników połączona z wandalizmem