Grzegorz Jura, Jakub Rutnicki, Joanna Jaśkowiak fot. K. Adamska

Poznań: W działaniach rządu brak logiki i spójności – uważają posłowie Koalicji Obywatelskiej

Posłowie Joanna Jaśkowiak, Jakub Rutnicki i poznański radny Grzegorz Jura opowiedzieli dziś, jak ich zdaniem powinna wyglądać pomoc polskiego rządu dla Polaków w kryzysie.

Poseł Jakub Rutnicki zaznaczył od razu na wstępie, że w ogóle nie powinni się dziś spotykać z dziennikarzami, tylko być w Sejmie i pracować nad rozwiązaniami tak bardzo potrzebnymi naszym przedsiębiorcom. 4 i 5 listopada miało się odbyć posiedzenie Sejmu, podczas którego te kwestie powinny być procedowane.

– A co robi rząd? Co robi PiS, Jarosław Kaczyński i premier Morawiecki? – pytał retorycznie poseł. – Przekłada posiedzenie Sejmu o dwa tygodnie. Pan premier Morawiecki kłamie mówiąc o tym, że Tarcza Antykryzysowa nie może być procedowana, bo projekt ustawy jest w Senacie. To jest oczywiste kłamstwo. Projekt o numerze 704 powinien być procedowany przez ostatnie dwa dni! To nie jest najlepiej napisana Tarcza Antykryzysowa, ale posłowie Koalicji Obywatelskiej przygotowali odp poprawki tak, by rzeczywiście jak najszybciej móc dedykować pomoc. Pomoc dla gastronomii.

Poseł wystosował też apel do posłów z PiS.
– Restauracje są zamknięte nie od dwóch dni, tylko już od ponad dwóch tygodni, branża jest na skraju zapaści, a państwo nie chcecie brać się do roboty! – mówił. – PiS i Jarosław Kaczyński postanowili w tej chwili łapać większość w Sejmie, bo prawdopodobnie Jarosław Kaczyński tę większość utracił. Ale skutkiem tej niekompetencji są zamykane działalności w poszczególnych branżach, bo konkretnej pomocy brakuje.

Poseł zwrócił też uwagę na brak logiki i konsekwencji w przyjmowanych obostrzeniach.
– Dlaczego restauracje są zamknięte, a restauracja, która mieści się przy hotelu, może dalej funkcjonować? To jest zupełnie bez sensu – mówił. – Ja nie mam nic do kwestii kościołów, ale jak ja mam wytłumaczyć przedsiębiorcy, który prowadzi biznes, a za chwilę będzie podejmował decyzję, czy go zamykać czy też nie, że on ma mieć restaurację zamknięta, a seniorzy, o których tak często mówił premier Morawiecki, mogą spokojnie iść do kościoła? To powinno być spójne i logiczne. Niestety, tej logiki nie ma.

O chaosie i braku planu w działaniach rządu mówiła też posłanka Joanna Jaśkowiak. Jej zdaniem rząd „miota się od ściany do ściany” i nie korzysta z dobrych wzorców, które istnieją i z których można czerpać. Dowodem na to jest zamknięcie kin, teatrów i muzeów, co jest zupełnie niepotrzebne, a co ma fatalny wpływ na naszą psychikę, bo to właśnie w kulturze możemy znaleźć wsparcie w tym trudnym czasie.
– Ci ludzie wypracowali już standardy reżimu sanitarnego, są przestrzegane wszystkie obostrzenia, które zostały nałożone – mówiła Joanna Jaśkowiak – więc tym bardziej zamknięcie teatru, filharmonii wydaje się być działaniem absolutnie nieprzemyślanym i niepotrzebnym.

Radny Grzegorz Jura zwrócił uwagę, że sektor kultury generuje ponad 3 proc. PKB, jest większy niż rolnictwo, a w samym Poznaniu jest 17 miejskich instytucji kultury i 300 fundacji i stowarzyszeń, które pracowały w wymaganym reżimie sanitarnym. Ani w Poznaniu, ani nigdzie indziej w kraju nie potwierdzono przypadku zakażenia koronawirusem w instytucji kultury.

Tymczasem pomoc dla kultury wygląda bardzo mizernie. Pakiet rekompensat, który przygotowało Ministerstwo Kultury po pierwszym lockdownie, był przeznaczony tylko dla niektórych: teatrów oraz instytucji artystycznych zajmujących się tańcem i muzyką.
– A na przykład nasza największa instytucja kulturalna, CK Zamek, nie mogła z niej skorzystać – mówił. – Nie mogła też Estrada Poznańska, Dom Kultury Stokrotka czy nasze muzea. Artyści czują wielki żal do rządu, bo dostosowali instytucje reżimu sanitarnego, a mimo to po raz drugi rząd te instytucje zamyka.

Poznań przygotował dodatkowe środki dla artystów w tym roku – system małych grantów z pulą 150 tys, zł został wsparty dodatkową kwotą 200 tys. zł, powstał projekt „Kultura na wynos”, w którym artyści otrzymali 50 tys. zł, miasto ufundowało też stypendia artystyczne w wysokości 200 tys. zł. Dodatkowe 80 tys. przeznaczono na interwencyjny zakup dzieł. Jednak to nie wystarcza. Potrzebne jest systemowe, kompleksowe wsparcie.

Posłowie zaprotestowali też przeciwko twierdzeniom, że za wszystkie opóźnienia i kłopoty odpowiada Strajk Kobiet.
– Chcę przypomnieć, że to pan Jarosław Kaczyński wraz z panią Julią Przyłębską zadecydował o tym, aby Trybunał Konstytucyjny zajął się kwestią dotyczącą aborcji i to jego absolutna odpowiedzialność, cyniczna i celowa – podkreślił poseł Rutnicki.

Poseł jest zdania, że zbieramy teraz okrutne żniwo braku działań przez ostatnie pół roku. Przypomniał też o słowach premiera Morawieckiego o tym, że pandemia wygasa, o działaniach ministra Szumowskiego, który zrezygnował ze stanowiska, ponieważ – jak uważa Jakub Rudnicki – doskonale wiedział, że nie przygotował Polski na pandemię,

Zdaniem posłów należałoby natychmiast siąść do pracy i podjąć jak najszybciej podąć działania pomocowe. Sejm powinien się spotkać już jutro, by w weekend przedsiębiorcy mogli już otrzymać pierwsze informacje, jaką pomoc i ile tej pomocy mogą dostać. Bo inaczej zaczną się zwolnienia.

Lilia Łada

1 1 vote
Oceń artykuł

4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze