Tomasz Lisiecki fot. LazarzPL

Poznań: Tomasz Lisiecki, dyrektor ZZM, zwolniony. Z powodu utraty zaufania

Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej został zwolniony ze stanowiska nie tylko z powodu utraty zaufania, ale też „negatywne oceny gotowości do zarządzania zmianami w zakresie działalności ZZM”, jak podaje urząd miasta.

Dyrektor Lisiecki kierował Zarządem Zieleni Miejskiej od ponad 20 lat – zaczął pracować w tej jednostce zaraz po ukończeniu studiów. Z biegiem lat jego metody zarządzania zielenią miejską budziły coraz większe kontrowersje, zwłaszcza wśród miejskich społeczników, ekologów i radnych osiedlowych.

Utarczki ze stroną społeczna trwały od lat. Społecznicy i ekolodzy pamiętają zapewne awanturę o zagospodarowanie użytku ekologicznego Traszki Ratajskie na os. Tysiąclecia z 2011 lat, kiedy to sprawa nadmiernej wycinki krzewów przez ZZM w użytku ekologicznym trafiła do prokuratury. Radni osiedlowi – wojnę o drzewa w parku Wieniawskiego sprzed 2 lat. Przypomnijmy, że drzewa miały być wycięte nie dlatego, że są chore czy martwe, ale dlatego, żeby gałęzie nie spadały na samochody. To także dyrektor Lisiecki jest autorem słynnej wypowiedzi: „Drzewo w mieście, które ma sto lat, z założenia powinno wylecieć”. Udzielił jej telewizji WTK.

I w tym kontekście tłumaczenie urzędu, że dyrektor utracił zaufanie, jest średnio wiarygodne. Tak samo jak informacja o negatywnej ocenie kompetencji interpersonalnych dyrektora. Był dyrektorem przez ponad 20 lat i dopiero teraz uznano jego kompetencje za nieodpowiednie? Mało tego: gdy mniej więcej dwa lata temu Rada Osiedla Stare Miasto wystąpiła o dymisję dyrektora, prezydent Jaśkowiak zapewnił radnych, że nie ma do pracy dyrektora żadnych zastrzeżeń, ponieważ wykonuje ją wzorowo. To jak to jest z tymi kompetencjami dyrektora Lisieckiego?

Nieoficjalnie mówi się, że dymisja dyrektora Lisieckiego zapowiada daleko idące zmiany w zarządzaniu zielenią miejską. Podwaliny pod nie położył jeszcze Maciej Wudarski, zastępca prezydenta Jaśkowiaka w poprzedniej kadencji, który uważał, że cała zielenią miejską: parkami, zieleńcami i lasami, powinna zarządzać jedna jednostka, by było to rzeczywiście kompleksowe zarządzanie. Bo obecnie nawet nie wszystkie parki są w gestii ZZM – parkiem Wilsona na przykład zarządza Palmiarnia Poznańska. lasy mają swoją jednostkę – Zakład Lasów Poznańskich. Jednak po odejściu Macieja Wudarskiego pomysł, który zaczęto już realizować, zarzucono. Czyżby teraz szykował się powrót do tej koncepcji?

Władze miasta tych spekulacji nie potwierdzają. Informują jedynie, jak podaje telewizja WTK, że w planach jest wyłonienie nowego dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej, a do tego czasu zostanie wyłoniona osoba, która będzie pełnić obowiązki dyrektora. Tomasz Lisiecki bowiem, choć został zwolniony w zwykłym trybie z trzymiesięcznym wypowiedzeniem, nie musi w tym czasie świadczyć pracy.

 

5 1 vote
Oceń artykuł

3 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze