Poznań: Tajemnicze telefony i śmierć Ewy Tylman

Dwa aparaty trafiły do sądu w maju tego roku, a ich zawartość sugeruje związek właścicieli telefonów ze śmiercią Ewy Tylman. Podczas dzisiejszej rozprawy sąd zadecydował, że zbada ten wątek.

Przypomnijmy: sąd otrzymał oba aparaty w maju tego roku, w dość niecodzienny sposób. Przesłało je łódzkie biuro detektywistyczne, które z kolei otrzymało je od osoby przedstawiającej się pseudonimem Wojtek Afera. W kopercie bąbelkowej były dwa telefony komórkowe oraz list formatu A4: “Szanowni państwo, w związku z bardzo ważnymi informacjami, które znalazłem w telefonach, które wyrzucił radny Krakowa Sebastian A. Dotyczą one zamordowanej Ewy Tylman. Przesłałem je pod adres waszej agencji, dane na kopercie są nieprawdziwe z powodu bezpieczeństwa, gdyż nie chcę skończyć jak Ewa Tylman”.

Telefony zbadali biegli z Wojewódzkiej Komendy Policji i znaleźli tam informacje, z których wynikało, że trzy korespondujące ze sobą osoby mają wiedzę na temat przyczyn śmierci Ewy Tylman i tego, kto ją zabił. Jak informuje Radio Poznań, jeden z rozmówców twierdzi, że “powie o Tylmance”. Pojawia się też określenie, że “zniszczycie mnie jak Ewę Tylman”. W rozmowach pada też sygnatura jakichś akt.

Dlatego sąd podczas dzisiejszej rozprawy podjął decyzję, że wystąpi do operatorów telefonii komórkowej, by ujawnili dane właścicieli telefonów. Dotychczas zdobyte informacje pozwalają podejrzewać, że właściciele telefonów mają wiedzę, która mogłaby wyjaśnić, jak zginęła Ewa Tylman.

Według Radia Poznań pełnomocnik rodziny Tylmanów podchodzi do tego rodzaju informacji dość sceptycznie, ale uważa, że trzeba je dokładnie sprawdzić. Tego samego zdania jest obrońca oskarżonego Adama Z. – dzięki informacjom z telefonów cała sprawa zaczyna wyglądać inaczej i być może uda się znaleźć dowody na potwierdzenie niewinności Adama Z.

Oczywiście zawsze trzeba założyć wersję, że to może być także szczególnie skomplikowany dowcip, rozmówcy mogą też nie mieć żadnej konkretnej wiedzy, bo bazują wyłącznie na plotkach. Jednak trzeba to sprawdzić i o ile uda się ich znaleźć – zostaną wezwani jako świadkowie.

Przypomnijmy, że do śmierci Ewy Tylman doszło w listopadzie 2015 roku, gdy wracała ze służbowej imprezy ze Starego Rynku z Adamem Z. Dziewczyna zaginęła w okolicach mostu Rocha, a niespełna rok później wyłowiono z Warty jej ciało. O zabójstwo oskarżono Adama Z., ale sąd w pierwszej instancji go uniewinnił. Prokuratura jednak złożyła apelację i właśnie trwa drugi proces. Kolejna rozprawa odbędzie się 26 października.

 

4.5 2 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze