Poznań: Straż miejska patroluje miasto nocą. Tam, gdzie jest za głośno

Miasto Poznań panorama Fot. Sławek Wąchała

Mieszkańcy twierdzą, że jest za głośno. Organizatorzy imprez – że ludzie w centrum miasta, w weekend, chcą się bawić przy muzyce. Strażnicy miejscy postanowili sprawdzić, kto ma rację i od kilku tygodni patrolują w nocy teren Warty i Malty.

Niejednokrotnie już pisaliśmy o problemie hałasu w centrum miasta, bo problem wraca jak bumerang każdego lata. Mieszkańcy narzekają, że imprezy z muzyką słychać o ponad kilometr dalej i mieszkając w centrum w letnie weekendy nie da się spać. Organizatorzy imprez przekonują, że weekend jest po to, żeby odpocząć po tygodniu pracy i żeby się bawić. I że nie można robić z miasta cmentarza, na którym ma być cicho.

W tym roku jest nieco ciszej na Starym Rynku ze względu na remont – ale za to zaktywizowały się inne miejscówki, głównie nad Wartą i nad Maltą. To dlatego, jak informuje Radio Poznań, strażnicy rozpoczęli nocne patrole, bo mieszkańcy złożyli już wiele skarg na zbyt głośne nocne imprezy w weekendowe noce i dudniącą muzykę do rana. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło Plaży Wilda, ale sporo napływało także w sprawie imprez nad Maltą i w innych miejscach terenów nadwarciańskich.

Dlatego strażnicy na zmianę z Wildy i z Nowego Miasta od początku czerwca wychodzą na nocne patrole, od godziny 19.00 do 3.00 rano, w noce z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę. Sprawdzają, czy cisza nocna jest przestrzegana – bo zgodnie z uchwałą „hałasową” w piątki i soboty muzyka może grać dłużej, do północy, ale później, do 6.00 rano, już musi być cicho.

Z dotychczasowych doświadczeń strażników wynika, że to jednak mieszkańcy mają rację narzekając na hałas. Jak informuje Radio Poznań, tylko na prawym brzegu Warty musieli interweniować już 6 razy, a w trzech przypadkach skierowali nawet wnioski do sądu. W takim przypadku nie skończy się już na 500-złotowym mandacie. Tu grzywna może wynieść nawet 5 tysięcy złotych.

Podziel się: