Operacja Ninio fot. Sławek Wąchała

Poznań: Słoń Ninio dochodzi do siebie

Sporo czasu upłynie, zanim rana Ninio zupełnie się zagoi i spuchnięta noga przestanie dokuczać – jednak słoń czuje się coraz lepiej. Lekarze obserwujący go cały czas nie dostrzegli żadnych niepokojących objawów.

Ninio w poniedziałek przeszedł poważną operację usunięcia resztek ciosa – jak o tym informowaliśmy. Nie było to łatwe zadanie nie tylko ze względu na rozmiar pacjenta. Okazało się, że cios jest mocno ukorzeniony i usunięcie go było prawdziwym wyczynem. Dodatkowym powodem do niepokoju było to, że Ninia trzeba było uśpić, a słonie nie mogą zbyt długo leżeć ze względu na ucisk ich narządów wewnętrznych. Tymczasem druga operacja Ninio trwała aż 5 godzin, mimo że początkowo uważano, że dwie godziny wystarczą.

“Dzisiaj nasz słonik jest obolały, biedniutki i jeszcze dużo czasu musi upłynąć, żeby doszedł do siebie” – odnotowali dziś z troską pracownicy zoo.
Bo Ninio co prawda obudził się i stanął na nogi po operacji, co jest bardzo dobrym znakiem. Jednak okazało się, że lewa przednia noga słonia jest opuchnięta i obolała od długiego leżenia. Słoń wyraźnie był obraził się na opiekunów za operacje i sprawiony mu ból.

Noga była cały dzień masowana strumieniami ciepłej wody i jej stan powoli się poprawia. Przedmiotem troski jest też rana po usuniętym ciosie – jest bardzo głęboka i na pewno będzie bardzo bolesna, gdy już minie działanie środków przeciwbólowych. Nie wiadomo, jak długo będzie się goić, ale lekarze z RPA, którzy przeprowadzali zabieg – profesorowie: Gerhard Steenkamp i Adrian Tordiffe – zostaną w Poznaniu do środy, by upewnić się, że słoń dochodzi do siebie zgodnie z planem.

Ewa Zgrabczyńska, dyrektorka zoo, podziękowała też dziś z całego serca lekarzom za niesienie pomocy Ninio, nazywając ich najwybitniejszymi specjalistami na świecie w zakresie leczenia dzikich zwierząt.
“Uniwersytet w Pretorii i IZW w Berlinie to nie tylko wiodące jednostki naukowo-badawcze, to praktycy, którzy z najwyższym poświęceniem, łącząc naukę z leczeniem, niosą pomoc zwierzętom na całym świecie, z narażeniem życia, walcząc o gatunki zagrożone wyginięciem, ich przetrwanie i dobrostan, w niewoli i w naturze” – napisała na swoim FB. – “Jestem zaszczycona, że czują się związani z naszym zoo, stali się członkami naszej społeczności, uczą nas i dają nadzieję na ocalenie zwierzętom. Dzisiaj profesorowie:Gerhard Steenkamp i Adrian Tordiffe ratują Ninia. Mam ogromną nadzieję, że się uda. To ogromny stres dla nas, te zwierzęta to nasza rodzina, nasze całe życie i codzienna troska. Dziękujemy, że nam pomagacie”.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze