Poznań: Scena Robocza znów bez siedziby. Musi się wyprowadzić z Olimpii

Scena Robocza fot. UMP

Od 13 września Scena Robocza ponownie jest teatrem bezdomnym. Akademia Muzyczna, nowy właściciel Olimpii, przesłała teatrowi pismo, w którym poinformowała, że ze względu na stan techniczny budynku teatr ma się wyprowadzić. Ma na to czas do końca miesiąca.

Taką informację podał portal Lazarz.pl, choć zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami wyprowadzka teatru miała wyglądać zupełnie inaczej, no i na pewno nie z dnia na dzień.

Akademia Muzyczna przejmuje Olimpię

Przypomnijmy: 27 maja prezydent Jacek Jaśkowiak ostatecznie podpisał przekazanie budynku Olimpii Akademii Muzycznej w Poznaniu. To uczelnia wyszła z inicjatywą przejęcia od miasta tego budynku: potrzebowała nowych przestrzeni dla studentów i dysponowała pieniędzmi na remont. Miasta nie stać było na wyremontowanie budynku, który jest w bardzo złym stanie technicznym, więc wyraziło zgodę na przekazanie obiektu.

Sęk w tym, że użytkownikiem Olimpii od 2016 roku był teatr Scena Robocza. Co z teatrem? Jeszcze w czerwcu tego roku Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania do spraw kultury przekonywał, że miasto chce być partnerem Sceny Roboczej i zapewnić jej dalszą działalność, choć już w budynku należącym do Akademii Muzycznej. Według niego zgodziła się na to prof. Hanna Kostrzewska, rektor Akademii Muzycznej i pozostało jedynie ustalenie szczegółów współpracy.

Rada osiedla przeciw

Przeciwna przekazaniu Olimpii była Rada Osiedla Święty Łazarz – nie dlatego, że nie życzy sobie uczelni na swoim terenie, ale dlatego, że miasto nie zapewniło innej siedziby Scenie Roboczej.
„Biorąc pod uwagę długoletnią współpracę z magistratem oraz ugruntowane miejsce Sceny Roboczej na kulturalnej mapie Poznania zaskoczyła nas informacja o przekazaniu budynku po dawnym kinie Olimpia Akademii Muzycznej bez zabezpieczenia miejsca dla realizacji działalności Sceny Roboczej, w tym programu, za które miasto zapłaciło ponad pół miliona złotych” – napisali radni w swojej uchwale na ten temat. – „Decyzja władz pozbawia Scenę Roboczą i wszystkich związanych z nią podmiotów materialnych podstaw działalności oraz elementarnego poczucia bezpieczeństwa dotyczącego pewności zatrudnienia i możliwości dalszej ekspresji twórczej w przyjaznym środowisku”. Przypomnieli też, że w 2018 roku projekt “Społeczne Miejsce Kultury Olimpia” dostał ponad 2 milionów złotych na modernizację sieci ciepłowniczej i energetycznej oraz windy w budynku w ramach Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego.

Negocjacje z uczelnią jednak nie bardzo się udały. Jak powiedział portalowi Lazarz.pl Adam Ziajski, szef i założyciel Sceny Roboczej, rozmowy, na jakich zasadach teatr będzie mógł dalej funkcjonować w budynku, trwały od kilku miesięcy, po czym zakończyły się nieoczekiwanie zakazem organizowania czegokolwiek i nakazem natychmiastowej wyprowadzki ze względu na remont. A wszystko to do 30 września.
– My zaplanowaliśmy tu urodziny, a mamy do czynienia z eksmisją – podsumował Adam Ziajski.

Dla Ziajskiego działanie uczelni jest niezrozumiałe, zwłaszcza ten nakaz wyprowadzki z dnia na dzień, podczas trwających negocjacji. Zwraca uwagę, że przecież Akademia Muzyczna jest najemcą budynku od półtora roku – skąd więc ta nagła decyzja?

Stan techniczny zadecydował

Malwina Kunc z biura rektor Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu wyjaśniła, że powodem są ekspertyzy techniczne, które otrzymała uczelnia 12 września, a z których wynika, że w budynku mamy do czynienia z zagrożeniem życia i zdrowia ludzi ze względu na jego stan, jeśli chodzi o ochronę przeciwpożarową. Przyznała, że dla uczelni wyniki ekspertyz są dużym zaskoczeniem.

Zaskoczony wynikami był też urząd miasta. Justyna Makowska, dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miasta Poznania, powiedziała Gazecie Wyborczej, że liczyli na możliwość pozostania teatru w budynku Olimpii do czasu rozpoczęcia remontu.

Scena Robocza zaplanowała swoje urodziny od 22 do 25 września z okazji 10-lecia działalności. W planach było 11 spektakli i inne wydarzenia. Teraz nie ma gdzie zorganizować tych urodzin – a to duży problem dla teatru, nie tylko emocjonalny, lecz i ze względu na to, że część przedstawień odbywa się w ramach dotacji i grantów Ministerstwa Kultury – muszą więc zostać wystawione, bo taki jest warunek dotacji. Ale gdzie? Nie wiadomo.