Poznań: Reportaż o szpitalu przy Szwajcarskiej – prezydent Jacek Jaśkowiak zajął stanowisko

Prezydent w swoim wystąpieniu nazwał reportaż TVN wstrząsającym i zapowiedział kontrolę w szpitalu. Natomiast jego zastępca Jędrzej Solarski, który odpowiada za służbę zdrowia, dodał, że jeśli zarzuty się nie potwierdzą, sprawa trafi do sądu.

Prezydent odniósł się do materiału podczas dzisiejszej sesji i zapowiedział kontrolę w szpitalu, choć zaznaczył jednocześnie, że do szpitala żadne skargi nie napływały w tej sprawie, z wyjątkiem maila od jednej z osób wymienionych w reportażu. Przypomniał też o brakach kadrowych szpitala, o czym mówi się praktycznie od początku jego funkcjonowania jako placówki jednoimiennej.

– W zakresie braków kadrowych i obłożenia szpitala problem występuje w mniejszym lub większym zakresie – mówił prezydent. – Po otwarciu szkół we wrześniu były sytuacje, gdy brakowało tam od 50 do 100 osób. To się oczywiście musi przekładać na jakość obsługi, bo ta liczba jest niewystarczająca.

Prezydent podkreślił, że nie chciałby usprawiedliwiać personelu medycznego, ale nie można ignorować faktu, że były takie dni i tygodnie, kiedy liczba pacjentów znacznie przekraczała możliwości lokalowe szpitala, co też utrudniało pracę. Co do problemu z dializami, również poruszonym w reportażu, trzeba pamiętać, że przez długi czas to był jedyny szpital, w którym wykonywano je chorym zakażonym koronawirusem i stanowisk do dializ stale brakowało. jednak po zgłoszeniu tego faktu do NFZ inne szpitale zostały wyznaczone do przyjmowania chorych na dializy i sytuacja uległa poprawie.

– Nie chciałbym usprawiedliwiać pracowników, ale oni naprawdę pracują w warunkach ekstremalnych – mówił Jacek Jaśkowiak. – Niedawno widziałem lekarza, po tygodniu pracy w kombinezonie i tym całym wyposażeniu. To jest naprawdę bardzo ciężka praca i chciałbym, żebyśmy tu wpadali w skrajności.

Do sprawy odniósł się też Jędrzej Solarski, który, jak zapewnił, od razu poprosił dyrekcję szpitala o wyjaśnienia. I zgodnie z nimi przedstawiony w reportażu starszy pan leżący na podłodze leżał tak tylko przez krótką chwilę, bo zaraz personel go podniósł i położył go do łóżka.
– Oczywiście taka sytuacja nie powinna mieć miejsca – podkreślił Solarski – ale był czas, że brakowało nam ponad 100 osób do pracy.

Zastępca prezydenta stanowczo odrzucił też sugestię, że w nocy na oddziale nie ma nikogo z personelu medycznego – według niego jest on tam zawsze, bez względu na porę. Zwrócił uwagę, że szpital ma ponad 400 podziękowań od mieszkańców i firm za pobyt w szpitalu, a tylko jeden mail ze skargą – i jeszcze raz serdecznie przeprosił za niedociągnięcia. Ale zapowiedział też, że jeśli okaże się, iż informacje zawarte w reportażu są nie do końca zweryfikowane, miasto wystąpi na drogę sądową.

Do słów prezydenta i jego zastępcy odniosła się radna Ewa Jemielity z PiS. Szczególnie zbulwersowała ją informacja o pacjencie, który 9 dni czekał na dializę.
– Jakie ma pan usprawiedliwienie, że takie sytuacje mają miejsce w szpitalu Strusia? – mówiła, zwracając się do prezydenta Jaśkowiaka. jej zdaniem brak personelu nie jest żadnym usprawiedliwieniem, bo skoro prezydenta stać na to, żeby wydawać miliony na takie inwestycje jak tramwaj w Ratajczaka, to powinno go być stać także na zapłacenie dodatkowych wynagrodzeń personelowi szpitala.

Dostało się także Jędrzejowi Solarskiemu, o którym radna powiedziała “gęba pełna frazesów” dodając, że z jego ostrzeżeń przed pozwaniem do sądu nic nie wynika, bo jej także tym groził w sprawie oskarżeń o kupna niepotrzebnego sprzętu dla POSUM – i na groźbach się skończyło.

– Oczekuję dymisji prezydenta Solarskiego, bo pan Jacek Jaśkowiak będzie gadał, bił w worek treningowy i uważał, że wszystko jest świetnie – mówiła radna. I dodała, że prezydent Solarski powinien wystąpić do sądu przeciwko samemu sobie, a tak naprawdę podwinąć ogon pod siebie i zrezygnować ze stanowiska.
Radna zapowiedziała też, że będzie oczekiwała zdecydowanej reakcji ze strony rady społecznej i władz miasta, a być może także prokuratury.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że Ewa Jemielity sama jest członkinią rady społecznej tego szpitala – ale tak samo jak prezydenci nie miała pojęcia o tym, jak wygląda sytuacja w placówce. Dopiero teraz, jak zapowiedziała, zawnioskowała do przewodniczącej o nadzwyczajne spotkanie rady.

Lilia Łada

1 1 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze