Paweł Sowa, Jadwiga Emilewicz fot. P. Sowa FB

Poznań: Radny Sowa poprosił o pomoc Jadwigę Emilewicz. W sprawa zamiany gruntów na Naramowicach

Od kilku lat trwają starania radnych, w tym Pawła Sowy, radnego miejskiego i radnego osiedlowego z Naramowic, o uporządkowanie własności gruntów na Naramowicach – niestety, jak dotąd bez efektów. Radny poprosił o pomoc posłankę Emilewicz.

„To kilkanaście działek różnej wielkości, głównie we wschodniej części dzielnicy” – pisze radny na swoim profilu społecznościowym.- „Należą one dziś do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, co stwarza ogromne problemy – nie możemy na nich wydawać miejskich pieniędzy na remonty chodników, oświetlenie lub inwestycje w sport i rekreację”.

O problemie tych terenów pisaliśmy już kilkakrotnie – to dlatego ulica Sielawy nie ma oświetlenia, bo jedna jej część należy właśnie do KOWP, a druga część do Echo Investment. Oczywiście, sprawę powinny rozwiązać władze miasta kilkanaście lat temu, gdy wydawały zgodę na budowę w tym rejonie kolejnych osiedli mieszkaniowych – ale tak się nie stało, nikt o to nie zadbał i teraz obecni radni mają problem, a mieszkańcy muszą chodzić swoją ulicą z latarką. I co gorsza, nie widać końca tej sytuacji.

„Jest pozytywny klimat na linii Miasto – KOWR, tylko że dla mieszkańców póki co nic z tego nie wynika” – informuje radny. – „Negocjacje toczą się kilka lat, a ostatecznych porozumień ciągle nie ma. Wydaje się, że biurokracja wygrywa z potrzebami mieszkańców, a ludzie jak chodzili „resztką” chodnika po ciemnej ulicy Sielawy, tak chodzą, bo procedury przedłużają się w nieskończoność. Dodatkowo jedna działka „utknęła” w Ministerstwie Rolnictwa…”

Paweł Sowa już na początku tego roku wysłał pismo z prośbą o przyspieszenie procedur do szefowej KOWR, ale nie dało żadnych efektów. Teraz postanowił poprosić o pomoc posłankę Jadwigę Emilewicz, która już kilkakrotnie udowodniła swoją skuteczność, jeśli chodzi o interwencje w trudnych sprawach.

Radny zaprosił 29 listopada posłankę na spacer po wschodnich Naramowicach, pokazując w terenie dwie działki należące do KOWR, fragment ulicy Sielawy i jej infrastrukturę oświetleniową z czasów PGO Naramowice, która nie działa od tego czasu, a nie można jej naprawić czy wymienić, bo grunt należy do KOWR. Posłanka obejrzała też fragment Parku przy Żurawińcu i działkę, na której znajduje się boisko, a która ciągle należy do KOWR.

„Procedura jej przekazywania Miastu ciągnie się już 6 (tak, szósty!) rok! Nie można nic więcej na niej zrobić, a nasi radni naramowiccy chcieliby na jej fragmencie utworzyć pumptruck dla dzieciaków” – wyjaśnił radny. – „Mamy w tej chwili związane ręce”.

Paweł Sowa ma nadzieję, że interwencja posłanki pomoże, grunty zostaną przekazane miastu, a mieszkańcy Naramowic w bliskiej przyszłości wreszcie będą mogli liczyć na poprawę komfortu życia.

1 1 vote
Oceń artykuł

1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze