Bartłomiej Ignaszewski fot. B. Ignaszewski FB

Poznań. Radny Ignaszewski stracił mandat

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zadecydował, że decyzja wojewody o wygaszeniu mandatu radnego Bartłomieja Ignaszewskiego była zgodna z prawem. Sam radny jest innego zdania i zapowiada odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Przypomnijmy, że kością niezgody jest umowa o współpracy, którą radny w imieniu swojej firmy podpisał ze spółką Poznańskie Inwestycje Miejskie, mimo że, jako radnemu miejskiemu, nie wolno podpisywać umowy ze spółką należącą do miasta. Bartłomiej Ignaszewski tłumaczył, że gdy się o tym dowiedział natychmiast rozwiązał umowę, podkreślał, że nie zarobił na niej ani złotówki, ale wojewoda nie uznał jego argumentów i wygasił mandat radnego w sierpniu ubiegłego roku.

Zgodnie z procedurą wniosek o wygaszenie mandatu powinni przegłosować radni miejscy, którzy jednak zagłosowali przeciwko niemu. Wojewoda wydał więc zarządzenie zastępcze o wygaśnięciu mandatu – a radny odwołał się do sądu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał jednak, że wojewoda miał rację, ponieważ umowa między PIM a firmą radnego została podpisana, a w ocenie sądu już samo podpisanie umowy jest prowadzeniem działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego. A to z kolei łamie zapisy ustawy o samorządzie gminnym.

Bartłomiej Ignaszewski zapowiedział złożenie odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Były już radny nie uczestniczył w rozprawie, bo sąd, ze względu na ustawę covidową, zebrał się na posiedzeniu niejawnym. Zdaniem radnego sąd w uzasadnieniu wyroku zawarł sporo błędów i nieprawdziwych stwierdzeń. Przede wszystkim umowa, o której mówił sąd, nigdy nie funkcjonowała w formie cywilno-prawnej ze względu na błąd oświadczenia woli, a on sam nigdy też nie uzyskał z niej żadnego przychodu. Uważa, że cała sprawa jest bardziej polityczna niż merytoryczna i dlatego zamierza się odwołać od wyroku.

Źródło: Radio Poznań