Banner ROD fot. Zielona Fala

Poznań: Protest przed ROD “Bogdanka”

Dość niszczenia klinów zieleni”, “Deweloperzy stop, zostawcie nasz ROD” oraz “Zieleń tak, beton nie. Działki zostają”. Takie hasła można przeczytać na ogrodzeniu Rodzinnych Ogródków działkowych “Bogdanka” przy ul. Pułaskiego.

Rozwiesili je członkowie “Zielonej Fali” i działkowcy ze Stowarzyszenia Miłośników ROD “Bogdanka”.
– Dostaliśmy kolejne zgłoszenie o tym, że pojawiły się plany na zlikwidowanie ogródków działkowych ROD “Bogdanka” będących częścią zachodniego klina zieleni. Nie ma na to naszej zgody – wyjaśniają.

Sprawa o własność tego terenu, który obejmuje nie tylko ogródki działkowe, ale też skłot Rozbrat, toczy się już dosłownie od dziesięcioleci, a dokładnie od 26 lat, jak informowaliśmy. Przed wojną teren był własnością Szczepana Jeleńskiego. Po wojnie, wskutek nacjonalizacji majątków prywatnych, teren przejął Skarb Państwa, ale nigdy nie wpisano tego faktu do ksiąg wieczystych. W związku z tym w nowej księdze, założonej w 1987 r. jako właścicielkę wpisano córkę i spadkobierczynię Jeleńskiego – a ona w 1991 r. sprzedała nieruchomość Przedsiębiorstwu Handlowo – Produkcyjnemu “Darex”. Tylko że firma kupiła teren na kredyt i tego kredytu nigdy nie spłaciła. Dlatego, mimo że jest wpisana w księdze wieczystej jako właściciel – można mieć wątpliwości, czy jest nim faktycznie. Ale jeśli nie ona – to kto właściwie jest właścicielem tej działki? Chciałoby ją przejąć miasto, jako przedstawiciel Skarbu Państwa, który tę działkę niegdyś znacjonalizował, chociaż tego nie zapisał w księdze wieczystej. Ze względów oczywistych chciałaby ją odzyskać spółka Darex, walczą o nią także działkowcy i anarchiści ze skłotu – ci ostatni uważają, że po 25 latach działania Rozbratu na tym terenie zasiedzenie im się należy zgodnie z prawem.

Działkowcy i anarchiści domagają się także ochrony tego terenu jako części Zachodniego Klina Zieleni i jego otuliny w obecnej lub szerszej formie. Utrzymanie na tym terenie Rozbratu i działek będzie gwarancją, że przeznaczenie tego terenu, czyli zieleń, nie zostanie zmienione, dlatego – jak twierdzą – miasto Poznań i Polski Związek Działkowców, do którego należy ROD „Bogdanka” powinni ich w tym wspierać.

Tymczasem zarząd okręgu PZD chce oddać teren działek spółce Darex, pomimo że władze Poznania nadal prowadzą rozmowy ze spółką i chcą przejąć własności tego terenu dla Skarbu Państwa. I właśnie przeciwko temu protestują działkowcy i “Zielona Fala”.

Wszyscy, którzy zgadzają się z protestującymi, mogą tutaj podpisać petycję wspierającą tę walkę.

el

13
Dodaj komentarz

avatar
Liwia
Liwia

Jeżeli działka należy do jakiejś spółki to nie rozumiem dlaczego spółka miałaby akceptować zajmowanie działki przez działkowców i Rozbrat. Czy działkowcy i Rozbrat płacą spółce za zajmowanie jej terenu?

Jacenty
Jacenty

Dopóki władze miasta są w rękach karłów i troglodytów dopóty będą chodzili na pasku deweloperki, egoistycznego biznesu i kościoła. Jest absolutnie niezbędnym by dla dobra mieszkańców magistrat znalazł się w rękach oddolnie zorganizowanych obywateli, którzy znajdą sposób na to by biznes i deweloperka rozwijały się tak by było to z pożytkiem dla rozwoju miasta . Na razie, karły z magistratu robią wszystko przeciwko temu.

Archanioł
Archanioł

Hmmm ja bym na terenie działek wybudował Kościół i….. nie byłoby już dewelopera bo miejsca świętego nikt nie jest w stanie ruszyć. Jak się na to wszystko patrzy co się obecnie dzieje to ręce normalnego człowieka opadają chciałoby się krzyczeć … KOMUNO WRÓĆ