Poznań: Powiat chce przejąć szkoły. Ale miasto się nie zgadza

Teatralka fot. Sławek Wąchała

Władze powiatu poznańskiego już od dłuższego czasu proponują Poznaniowi przejęcie i poprowadzenie kilku szkół. Miałoby to pomóc w rozwiązaniu problemu z brakiem miejsc, z czym mieliśmy do czynienia podczas tegorocznego naboru. Ale miasto się nie zgadza.

Powiat chciałby przejąć cztery poznańskie licea i dwie szkoły specjalne, co zapewniłoby miejsca dla uczniów z powiatu chcących się uczyć w Poznaniu. Miałoby to rozwiązać problem braku miejsc dla kandydatów z powiatu chętnych do nauki w Poznaniu. Jednak władze miasta nie zgadzają się na to, bo – jak poinformowało Radio Poznań – są zdania, że to nie rozwiąże problemów z brakiem miejsc w szkołach.

Wiesław Banaś, wicedyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania, zwraca uwagę, że zgodnie z prawem do każdej szkoły ponadpodstawowej może aplikować każdy uczeń, ponieważ nie ma tu rejonizacji – bez względu na to, kto jest właścicielem placówki. Zmiana organu prowadzącego w kwestii liczby miejsc niczego nie zmieni.

Ma to jednak znaczenie o tyle, że to właśnie samorząd musi zapewnić miejsca w szkołach uczniom ze swojego terenu, którzy nigdzie się nie dostali. A tak właśnie było w tym roku, ze względu na reformę oświaty sprzed kilku lat. Chętnych do szkół było więcej niż miejsc, mimo że i tak przygotowano ich więcej niż w latach poprzednich. Miejscy urzędnicy twierdzili, że problem był właśnie głównie z uczniami z powiatu, bo powiat przygotował dla nich za mało miejsc, poza tym większość z nich chciała się uczyć w Poznaniu.

W odpowiedzi władze powiatu zaproponowały przejęcie kilku szkół – ale miasto nie chce się na to zgodzić, żeby nie zabrakło miejsc dla młodych poznaniaków. Tymczasem w przyszłym roku czeka nas powtórka z rozrywki, bo ponownie szkoły podstawowe opuści podwójny rocznik. Czy tym razem uda się nabór zorganizować tak, żeby wszyscy uczniowie dostali się do wymarzonych szkół?

Podziel się: