Burza

Poznań po burzy: Zalane domy, ulice i przejścia podziemne

Ponad 220 interwencji strażaków – to bilans wczorajszej nawałnicy, jaka przeszła wieczorem nad miastem. Na szczęście do dużych uszkodzeń nigdzie nie doszło.

Strażacy zajmowali się głównie pompowaniem wody z piwnic budynków, przejść podziemnych i hal garażowych oraz zalanych ulic, najczęściej w Poznaniu i powiecie poznańskim. Wodę trzeba było wypompować z Dolnej i Górnej Wildy, gdzie samochody miejscami stały po osie w wodzie, a woda się gała aż do lodowiska Chwiałka. Prawdziwe jezioro powstało przy Naramowickiej, gdzie woda zalała nawet partery budynków.

Zalało także sporo przejść podziemnych w mieście, miedzy innymi to na dworcu PKP i przystanku Pestki przy Słowiańskiej. Strażacy usunęli też jedno powalone drzew z Zawad i wypompowali wodę ze szpitala przy Długiej. Spore kłopoty miało MPK – część torowisk i ulic z powodu burzy była nieprzejezdnych i komunikacja miejska musiała zmieniać trasy, jak informowaliśmy.

Synoptycy ostrzegają, że to dopiero początek burzowego sezonu i że do końca tygodnia możemy się jeszcze spodziewać burz i nawałnic. Upały wrócą, ale dopiero w przyszłym tygodniu.

el

Dodaj komentarz

avatar