Fundacja Życie i Rodzina

Poznań: Pikieta przed Starym Marychem. Przeciwko homoseksualizmowi

Fundacja Kai Godek “Życie i Rodzina” po raz kolejny zorganizowała dziś pikietę na Półwiejskiej. “Poznań nie jest najłatwiejszym terenem do pikietowania. Środowiska proaborcyjne działają tutaj śmielej niż na wschodzie” – ubolewają organizatorzy na swojej stronie. I dzisiejsza demonstracja pokazała, że się nie mylą.

Na bannerze, który ustawili na Półwiejskiej przy Starym Marychu, nawiasem mówiąc bardzo skutecznie blokując nim ruch na i tak zatłoczonej ulicy, z jednej strony był napis: “Homoseksualizm prowadzi do przemocy” i “32 proc. homoseksualistów przyznało się do stosowania praktyk sadomasochistycznych”. Z drugiej strony “Byłam stale narażona na jawne czynności seksualne, takie jak: sodomia, seks grupowy, nagość, pornografia, sadomasochizm”. Dawn Stefanowicz, wychowana przez gejów.

– Takich bzdur dawno nie widziałam i nie czytałam – mówi oburzona Jagoda Petry, która właśnie przechodziła deptakiem i wdała się w dyskusję. – Homoseksualizm prowadzi do przemocy? Sądząc po statystykach policyjnych na temat przemocy w rodzinie to katolicyzm prowadzi do przemocy! Już nie wspomnę o aborcji, statystyki mówią, że najczęściej usuwają ciąże kobiety z bardzo katolickich rodzin i najczęściej mężatki…

Pani Jagoda zamierza złożyć doniesienie do prokuratury, bo jej zdaniem to propagowanie kłamstw nie mających żadnych podstaw naukowych. Pokłóciła się na ten temat z organizatorami pikiety, którzy przekonywali ją, że taka jest prawda, ale nie umieli podać na poparcie tej tezy żadnego dowodu poza swoją wiarą.

Przechodzący obok pan Stanisław również nie popiera takich akcji, mimo że – jak podkreśla – jest osobą wierzącą i praktykującą.
– Mam wnuki, w wieku 10 i 11 lat, chodzimy tędy na spacery – mówi. – Co ja mam im powiedzieć, gdy przeczytają taki napis i zapytają: “dziadek, a co to znaczy”? Kto to widział, żeby na ulicy coś takiego pokazywać! Dlaczego policja tego nie usunie? Dzieci nie powinny takich rzeczy oglądać! Ciągle się mówi, że trzeba chronić dzieci przed seksualizacją, o zagrożeniach w internecie, a tu niby katolicka fundacja takie rzeczy publicznie pokazuje? Przecież to skandal!

Wokół banneru zebrała się grupa zainteresowanych, ale zdecydowanie krytycznie nastawionych do akcji i jej organizatorów.
– Ludzie wiary w sobie nie mają, w Boga nie wierzą i z tego to wszystko – mówi jedna z kobiet popierających akcję, ale nie chce się przedstawić. – Modlić się powinni, prosić Boga o wybaczenie, żeby mogli żyć jak normalni ludzie!
– Homoseksualiści to realne zagrożenie dla naszych dzieci, potwierdzają to wyroki sądowe. Wiele przypadków przemocy, molestowania i pedofilii ma miejsce w środowiskach homoseksualnych. Bo oni chcą, żeby ich dewiacja była uznana za normalność, ale my się nigdy na to nie zgodzimy! – mówi druga, a obecni reagują śmiechem.

– Pierwsze słyszę, że przemoc w rodzinie zależy od orientacji seksualnej, no przecież to takie absurdalne, że aż śmieszne – śmieje się Martyna, studentka prawa. – Wystarczy przejrzeć pierwsze lepsze badania, żeby wiedzieć, że w Polsce w prawie 74 proc. przypadków sprawcami przemocy w rodzinie są heteroseksualni mężczyźni wyżywający się na swoich żonach i dzieciach, bardzo często pod wpływem alkoholu. I to potwierdzają statystyki policyjne. Gdzie tu homoseksualizm? I co ma orientacja seksualna do bycia przemocowcem?

Dyskusje na Półwiejskiej trwają, ale nic nie wskazuje na to, żeby obie grupy się porozumiały. Bo tu starły się nie tylko dwa światopoglądy, ale i dwa pokolenia. Fizycznie dzieli je może 20-30 lat, ale mentalnie co najmniej 150. I dlatego porozumienie jest bardzo mało prawdopodobne.

Lilia Łada

2
Dodaj komentarz

avatar
Yaca
Yaca

A ziemia jest płaska….

Soleil
Soleil

BRAWO! BRAWO! BRAWO!