Bukowska po wycince drzew fot. Koalicja ZaZieleń

Poznań: Nielegalna wycinka przy Bukowskiej – urzędnicy wezwali policję

Władze miasta podjęły już działania w sprawie nielegalnej wycinki drzew przy Bukowskiej. Musiała interweniować policja, bo inwestor… odmówił wpuszczenia urzędników na plac budowy.

Przypomnijmy: chodzi o nielegalną wycinkę 25 drzew na działce przy ulicy Bukowskiej. Inwestor wystąpił o zgodę na ich wycinkę, bo kolidowały z inwestycję. Gdy jej nie dostał – wyciął drzewa i tak.

Jak informowaliśmy, Robert Kalak z Koalicji ZaZieleń i Prawa do Przyrody złożył dziś zawiadomienie o nielegalnej wycince. A władze miasta natychmiast podjęły działania.

“Po zawiadomieniu o możliwości nielegalnej wycinki, która dotarła do Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta, jego pracownicy udali się na miejsce w celu przeprowadzenia kontroli” – czytamy w informacji Urzędu Miasta Poznania. – “Niestety, nie wpuszczono ich na teren budowy. Inspektorzy wezwali policję, która po dokonaniu oględzin stwierdziła, że doszło do nielegalnej wycinki.

W tej sytuacji Wydział Kształtowania i Ochrony Środowiska wszczął postępowanie z urzędu ws. usunięcia drzew bez zezwolenia. Jeżeli informacja o nielegalnej wycince zostanie potwierdzona w trakcie oględzin, postępowanie będzie zmierzało w stronę wymierzenia inwestorowi administracyjnej kary pieniężnej (na podstawie art. 88 ustawy o ochronie przyrody). Wyznaczono już termin oględzin. Wydział Kształtowania i Ochrony Środowiska zawiadomił także o sprawie policję oraz Miejskiego Konserwatora Zabytków”.

Szczegóły postępowania w sprawie inwestycji przy ul. Bukowskiej

Wniosek w sprawie wydania zezwolenia na usunięcie drzew przy ul. Bukowskiej do Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska wpłynął w połowie stycznia 2020 roku. Chodzi o budowę zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych i lokali usługowych na tyłach willi Flora, gdzie na przełomie XIX i XX wieku znajdowały się ogródki rozrywkowe przy restauracji (mieściły się tam m.in. kręgielnia, korty tenisowe czy muszla koncertowa).

W tym miejscu należy wspomnieć, że decyzja o pozwoleniu na budowę ma charakter wiązany. Oznacza to, że jeżeli inwestor spełni określone prawem wymogi, organ administracji architektoniczno-budowlanej (w tym wypadku Wydział Urbanistyki i Architektury UMP) nie może odmówić jej wydania. Tak też było w tym wypadku.

Nie mając innego wyjścia, w marcu 2020 r. Wydział Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP skierował do wnioskodawcy pismo z prośbą o ponowne przeanalizowanie możliwości zachowania drzew, w szczególności trzech wiekowych lip oraz dostarczenie opinii dendrologicznej w zakresie możliwości przesadzenia wszystkich drzew kolidujących z inwestycją. Wnioskodawca poinformował, że nie dokona w projekcie zmian, pozwalających na zachowanie drzew ze względu na już otrzymane pozwolenie na budowę.

Jednocześnie Wydział Kształtowania i Ochrony Środowiska skierował pisma z pytaniem o ocenę możliwości przesadzenia drzew do trzech ekspertów w tej dziedzinie. Wszystkie otrzymane odpowiedzi były negatywne. Specjaliści orzekli, że przesadzenie wskazanych drzew wymaga kilkuletniego przygotowania. Na to nie chce zgodzić się wnioskodawca.

W zamian za usunięte 25 drzew kolidujących z budową inwestor został zobowiązany do posadzenia 106 drzew – w tym 88 przy ul. Bukowskiej 18 i Grunwaldzkiej 3, 10 w parku im. Jana Heweliusza i 8 w parku im. Gustawa Manitiusa.

Od decyzji o wycince odwołały się organizacje społeczne, będące stroną w postępowaniu. Sprawa trafiła do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (dotyczy bowiem zespołów urbanistyczno-architektonicznych najstarszych dzielnic miasta). MKiDN uchylił decyzję wydziału i przekazał do ponownego rozpatrzenia. Wydział wezwał inwestora do uzupełnienia podania w terminie do 19 października. W piątek, 16 października do WKiOŚ wpłynęło pismo z MKiDN informujące, że inwestor zaskarżył decyzję ministra do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 20 października do WKiOŚ wpłynęło zawiadomienia o nielegalnej wycince drzew na wskazanej nieruchomości.

Podjęcie tak szybko działań przez miasto bardzo cieszy. Jednak drzewom to już życia nie przywróci. A ponieważ prawo przy takich występkach jest niezwykle pobłażliwe, to nie można nawet liczyć na to, że kara nałożona na dewelopera będzie adekwatna w stosunku do czynu.

UMP, el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze