Protest - Aborcja wszędzie, bo była, jest i będzie fot. Sławek Wąchała

Poznań: Niedzielna manifestacja z gazem. Ucierpiał nasz fotoreporter!

Podczas wczorajszej demonstracji w proteście przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji policja użyła gazu. Dostało się między innymi naszemu fotoreporterowi, Sławkowi Wąchale. Oto jego relacja.

Demonstracja rozpoczęła się wiecem na placu Wolności, a później demonstranci – jak informowaliśmy relacjonując protest– ruszyli na Ostrów Tumski, gdzie chcieli przybić na drzwiach Katedry Poznańskiej 15 tez dla arcybiskupa. I to właśnie tam policja użyła gazu.

– W policjantów poleciały najpierw jajka, kamienie i butelki – opisuje Sławek Wąchała, który wspólnie z innymi fotoreporterami stał przy drzwiach do katedry blokowanych przez policjantów na koniach. – Mieliśmy je potłuczone pod nogami. Wtedy jeden z policjantów użył gazu, dawkę dostała stojąca obok dziewczyna, uczestniczka demonstracji, oraz my, z czego najgorzej Mariusz Forecki (Pix.House) i Łukasz Cynalewski (Gazeta Wyborcza). Paweł Matysiak (Głos Wielkopolski, agencje) miał okulary ochronne, ale substancja ściekła mu do oczu. Reszta z nas też dostała. W większości zdążyliśmy się uchylić chowając twarze, ale głowy, ręce, szyje, ubrania i aparaty dostały. Ja zdążyłem się odwrócić i nie stałem w pierwszej linii. Tomek Kłuczyński (dlastudenta.pl) też troszkę oberwał, Grzegorz Borys (agencje) dostał tylko z wiatrem i zaczął czuć skutki dopiero później.

Po powieszeniu tez na drzwiach kościoła tłum zawrócił w stronę centrum idąc przez Młyńską, gdzie znajdują się biura poselskie Prawa i Sprawiedliwości. Tam ponownie doszło do starcia z policją, ale sami demonstranci stawali między policjantami i innymi demonstrującymi prosząc, by nie rzucano butelek i petard. Ostatecznie tłum udało się opanować i demonstracja zakończyła się już spokojnie na placu Wolności.

el

2.5 4 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze