Poznań: Miasto zaapelowało do rządu o testy na koronawirusa dla nauczycieli

Chodzi o testy genetyczne, nie serologiczne – bo tylko one są w stanie określić, czy osoba badana jest w danej chwili chora i czy może być źródłem zakażenia. W przypadku pracowników placówek oświatowych, które właśnie mają zostać otwarte, to najważniejsze informacje.

Władze Poznania nie są osamotnione w swoim apelu – o możliwość przebadania testami wszystkich nauczycieli wystąpiły też pozostałe miasta z Unii Metropolii Polskich, jak informowaliśmy. Skłoniły ich do tego wyniki testów, które przeprowadzono w Łodzi. Przebadano tam ponad 3 tys. pracowników i pracownic żłobków i przedszkoli, które miały zostać otwarte 18 maja. Rezultaty okazały się bardzo niepokojące: testy dały wynik pozytywny (albo wątpliwy) aż u 14 proc. przebadanych osób.

Władze Poznania – mając na uwadze informacje docierające z Łodzi – oczekują, że jasne stanowisko dotyczące zasadności testowania prewencyjnego zajmie Główny Inspektor Sanitarny.

– Zależy nam na bezpieczeństwie mieszkańców – podkreśla Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Właśnie dlatego bazujemy na wiedzy lekarskiej i opiniach ekspertów. Testy serologiczne są przydatne do stwierdzenia, czy dana osoba przebyła covid-19, a nie w przypadku, kiedy chcemy uzyskać informację o tym, czy osoba badana jest chora w danej chwili i czy może być ona źródłem zakażenia. Gwarancję rzetelnych wyników dają naszym zdaniem rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia testy genetyczne wykonywane techniką PCR. Obecnie nie przewidujemy ich finansowania dla pracowników żłobków, przedszkoli czy placówek oświatowych, ale wspólnie z innymi miastami zrzeszonymi w Unii Metropolii Polskich wysłaliśmy do premiera prośbę, aby to administracja rządowa oceniła zasadność testów i rozważyła ich wykonanie. Podobne pismo zostało wysłane do wojewody wielkopolskiego. Rolą samorządu nie jest prowadzenie polityki zdrowotnej w Polsce – to Ministerstwo Zdrowia odpowiada za to, by była ona spójna na terenie całego państwa.

Sfinansowania testów przez administrację rządową domagają się nie tylko prezydenci dużych miast. O powszechne badania pod kątem zakażenia koronawirusem – ze szczególnym uwzględnieniem nauczycieli oraz pracowników instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 – zaapelował również zarząd Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski, które zrzesza 113 gmin i 14 powiatów z terenu Wielkopolski.

“Samorządy lokalne szczególną troską napawa bezpieczny powrót do funkcjonowania żłobków, przedszkoli i szkół” – można przeczytać w apelu. – “Umożliwienie pełnienia podstawowych funkcji przez te jednostki odbywa się aktualnie w ograniczonej formule przy zachowaniu restrykcji i ograniczeń epidemiologicznych. Zachowanie nakreślonego przez odpowiednie instytucje reżimu sanitarnego nie gwarantuje jednak, że tego rodzaju placówki nie staną się ośrodkiem rozprzestrzeniania choroby”.

Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski program powszechnego badania powinien stanowić podstawę bezpiecznego funkcjonowania placówek oświatowych. Pozwoliłby uniknąć powtórki z procesów tworzenia ognisk zakażeń, jakie miały miejsce m.in. w domach pomocy społecznej, komendach policyjnych czy kopalniach.

– Program powszechnego badania pod kątem zakażenia mógłby być realizowany z wykorzystaniem wygodnych środków takich jak np. dobrze funkcjonujące stacje pobierania materiału do badania drive-thru, pozwalające na szybką i zorganizowaną obsługę uczestników – proponują samorządowcy.

Mimo apeli prezydentów dużych miast z całej Polski oraz samorządowców z regionu – administracja rządowa nie zamierza jednak wykonywać testów PCR dla tej grupy zawodowej. Podczas piątkowej wideokonferencji z udziałem marszałka województwa wielkopolskiego, starostów i prezydentów wojewoda wielkopolski poinformował, iż jego zdaniem testowanie personelu żłobków i jednostek oświatowych jest działaniem nieracjonalnym i niezasadnym.

UMP, el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze