Tramwaj na Naramowice fot. PIM

Poznań: Kłopoty z tramwajem na Naramowice?

Miał być w tym roku, będzie dopiero w przyszłym, a w dodatku z Poznańskich Inwestycji Miejskich prowadzących budowę trasy, odeszło dwóch ważnych pracowników.

Taka informację podała “Gazeta Wyborcza” – chodzi o wiceprezesa spółki, Grzegorza Bubulę, oraz odpowiedzialnego za kluczowe inwestycje Gerarda Masłowskiego. Informator gazety twierdzi, że odejście dwóch specjalistów, i to podczas realizacji tak dużej i ważnej dla miasta inwestycji to duży problem dla spółki. Zwłaszcza że mieli złożyć wypowiedzenia, ponieważ nie zgadzali się z tym “co się tam dzieje”.

Jednak Poznańskie Inwestycje Miejskie zaprzeczają informacjom “Gazety Wyborczej”. Twierdzą, że jeden z pracowników odszedł z powodów osobistych, a drugi, ponieważ zdecydował się na rozwój zawodowy w innym kierunku i w innej firmie. Ich odejście nie wpłynie w żaden sposób na tempo i jakość prac przy budowie trasy na Naramowice.

Nie da się jednak ukryć, że budowa trasy zalicza poślizg za poślizgiem – podczas pierwszych rozmów prezydent Jacek Jaśkowiak obiecywał ukończenie trasy pod koniec swojej pierwszej kadencji. Później pojawił się termin tego roku na wiosnę miała być gotowa trasa do przystanku Włodarska. Ale teraz okazuje się, że trasa będzie gotowa dopiero latem. Wszystko z powodu nawet nie pandemii, ale nieoczekiwanych trudności na trasie, między innymi cmentarza, niewybuchów i gigantycznego śmietniska odpadów budowlanych, które nie było zaznaczone na żadnych planach – przynajmniej takich, do których dotarł PIM.

Zdaniem specjalisty cytowanego przez “Gazetę Wyborczą” budowa opóźni się co najmniej o rok. Zdaniem władz miasta budowa zakończy się z całą pewnością za rok.

 

3 2 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze