dworzec PKP

Poznań: Kłopoty z remontem starego dworca PKP

Miało być tak pięknie: miasto podpisało list intencyjny z PKP w sprawie remontu dworca, uzgodnienia zaakceptował Miejski Konserwator Zabytków. Ale teraz PKP ma wątpliwości…

Rok temu, w lutym, miasto podpisało list intencyjny z PKP co do remontu dworca i wszystko wskazywało na to, że remont wreszcie się rozpocznie. Ba, podano nawet konkretne terminy: do końca 2020 miał być gotowy projekt, w 2021 miała się rozpocząć przebudowa, a z nowego dworca poznaniacy korzystaliby już w 2023 roku. Środki na przebudowę zostały zarezerwowane w budżecie PKP.

Jednak minął rok i żaden projekt przebudowy nie powstał, nie mówiąc już o rozpoczęciu jakichkolwiek prac w terenie. A teraz, jak informuje Radio Poznań, nie wiadomo, czy i w tym roku coś się ruszy w tej sprawie. Bo PKP nagle zaczęło mieć wątpliwości, czy aby wnioski miasta Poznania o komunalizację działek, na których stoi dworzec, są zasadne. Bo spółka jednak wolałaby zachować do nich prawo, zanim wyłoży pieniądze na remont budynku, który na nich stoi.

Miasto nie wyklucza wycofania wniosków, ale na razie specjalnie się nie spieszy, traktując to jako swoiste zabezpieczenie swoich interesów przy tej inwestycji. Czyli mówiąc wprost: wycofa je, gdy PKP przeprowadzi remont. Nie wcześniej.

Trudno odmówić słuszności temu rozumowaniu: mimo tylu podpisanych listów, porozumień i siedmiu lat czekania remont nie tylko się nie zaczął, ale nie został nawet wyłoniony wykonawca, który przygotuje projekt odnowionego budynku. Na oddanie gotowego nowego-starego dworca w 2023 roku raczej trudno liczyć…

4.5 4 votes
Oceń artykuł
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze