protest Inicjatywy Pracowniczej przed ZKZL

Poznań: Inicjatywa Pracownicza zapowiada dalszą walkę o wynagrodzenia dla portierów

20 maja Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza zorganizował pod siedzibą ZKZL protest, którego jednym z postulatów było wypłacenie zaległych wynagrodzeń. I zamierzają walczyć dalej, choć sprawa nie jest łatwa.

Przypomnijmy: chodzi o kilkadziesiąt osób pracujących jako portierzy i portierki w budynkach administrowanych przez ZKZL, ale zatrudnionych nie przez spółkę, tylko przez firmy wyłonione w przetargu. Po jakimś czasie firmy znikały zabierając otrzymane od ZKZL pieniądze, a zostawiając pracowników bez wypłat. Poszukiwania firm zazwyczaj kończyły się niczym, bo w każdym przypadku okazywało się, że prowadzące je osoby, często obcokrajowcy, tajemniczo przepadali.

W takiej sytuacji sprawy wygrane przez pracowników w sądzie pracy o zaległe wynagrodzenia w zasadzie nie miały znaczenia, bo pieniędzy nie było z kogo ściągnąć. Obecnie zaległości, jak wyliczyli działacze inicjatywy Pracowniczej przekroczyły już 235 tys. zł, a dwie osoby z poszkodowanych zdążyły umrzeć, nie doczekawszy sprawiedliwości.

To jednak znacznie poważniejszy problem – przypomnijmy, że w podobny sposób kilka lat temu o pieniądze walczyły sprzątaczki zatrudnione na takiej samej zasadzie, outsourcingu, przez poznańskie sądy i Uniwersytet i. Adama Mickiewicza. W tym przypadkach także pracodawca przepadł, zostawiając pracowników bez pensji, a instytucje zatrudniające w ten sposób pracowników umyły ręce – bo w końcu nie one ich zatrudniały, więc nie one powinny ponosić odpowiedzialność…

Dlatego Inicjatyw Pracownicza postanowiła walczyć nie tylko o pieniądze dla okradzionych pracowników, ale także z samym systemem pozwalającym na okradanie. A przy okazji wykazać, że firmy czy instytucje podpisujące umowy outsourcingowe wcale nie są takie niewinne – zdaniem związku one doskonale wiedzą, że przy takich warunkach umów firma będzie oszukiwać, i że zazwyczaj ofiara oszustwa padają ci najsłabsi – pracownicy.

Inicjatywa pracownicza przedstawiła to na przykładzie wyliczeń z umów podpisanych przez ZKZL:
“W 2017 i 2018 ZKZL podpisał z tą samą spółką (wykonawcą wyłonionym w przetargu publicznym) 11 umów na ochronę fizyczną nieruchomości położonych przy ul. Ratajczaka 44, Kórnickiej 24, Kasprzaka 16, Grunwaldzkiej 22, Roboczej 4 i Mickiewicza 31” – czytamy w nadesłanej informacji. – “Spółka ta oferowała za swoje usługi cenę kilkadziesiąt procent niższą od pozostałych podmiotów biorących udział w przetargu. Warto w tym miejscu podkreślić, że zaoferowana cena była poniżej progu opłacalności i była niezgodna z jakimkolwiek racjonalnym rachunkiem ekonomicznym: zakładała bowiem, że wykonawca musiałby wykonywać swoje usługi dla ZKZL nie tylko za darmo, co ze stratą kilku tysięcy złotych. Z kolei podwykonawca (agencja pracy tymczasowej formalnie zatrudniająca pracowników) musiałby zrealizować zlecenie na rzecz wykonawcy ze stratą kilkunastu tysięcy złotych.

Cały proceder był możliwy jedynie dlatego, że „model biznesowy” wykonawcy zakładał osiągnięcie prawdziwego zysku w wyniku systematycznego oszukiwania pracowników na stawkach godzinowych, dodatkach za pracę w godzinach nocnych i nadgodzinach”.

Zdaniem związku te rażące niskie ceny zaoferowane przez wykonawcę powinny wzbudzić nieufność ZKZL z ekonomicznego punktu widzenia. Bo jaka firma zgadza się na wykonywanie pracy, na której nie zarobi? Ale nie wzbudziły dlatego, że dla ZKZL to był czysty zysk: przez prawie 18 miesięcy mógł płacić znacząco niższą cenę za usługę „ochrony” zarządzanych przez miasto obiektów.

“OZZ IP jest w posiadaniu bardzo szczegółowych wyliczeń potwierdzających powyższe twierdzenia” – twierdzą związkowcy. – “Dokumenty te zostały już przekazane Prokuraturze Rejonowej Poznań Stare Miasto, która prowadzi dwa postępowania przygotowawcze, m.in. w sprawie uporczywego i złośliwego naruszania praw pracowniczych i fałszowania dokumentów. Dodatkowo związek przedłoży powyższe wyliczenia Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Poznaniu i Prezesowi Urzędu Zamówień Publicznych wraz z wnioskiem o wszczęcie kontroli doraźnej umów o ochronę fizyczną wyżej wymienionych nieruchomości zawartych przez ZKZL w 2017 i w 2018 r. ZKZL przekazała kilkaset tysięcy złotych spółce – wykonawcy, która ma za sobą długą historię niewypłacania wynagrodzeń pracownikom. Okoliczności zawarcia tych umów wymagają dokładnego sprawdzenia przez powołane do tego instytucje”.

Związkowcy zwracają uwagę, że powoływanie się w takich sytuacjach na prawo zamówień publicznych jest niewiarygodne, ponieważ przepisy tej ustawy dają zamawiającemu wiele uprawnień i możliwości sprawdzenia wiarygodności potencjalnego kontrahenta. Czy ZKZL podjął takie działania? Związek zawodowy zwrócił się do spółki z wnioskiem w trybie dostępu do informacji publicznej o odpowiedź na to pytanie i dostał odpowiedź, z któ©ej wynikało, że takich działań nie podjęto, i to przez kilkanaście miesięcy.

“A wystarczyło kilka minut poszukiwań w internecie i weryfikacja informacji w elektronicznym Krajowym Rejestrze Sądowym, żeby dowiedzieć się, że osoby powiązane z wykonawcą oszukały (pod innymi szyldami) kilka lat wcześniej m.in. portierów w Szczecinie i pracowników ochrony zatrudnionych w Sądzie Rejonowym w Bartoszycach” – podsumowują związkowcy. – “Stoimy na stanowisku, że ZKZL poprzez swoje zaniechanie i niesprawdzenie ogólnodostępnych informacji doprowadził do sytuacji, w której przez ponad rok prawa pracowników zatrudnionych na nieruchomościach zarządzanych przez spółkę były naruszane w sposób rażący”.

Inicjatywa Pracownicza zamierza w związku z tym żądać wypłaty zaległych pieniędzy właśnie od ZKZL. 20 maja w biurze podawczym ZKZL zostały złożone przedsądowe wezwania do zapłaty, które są pierwszym krokiem do uzyskania podstawy wypłaty wynagrodzeń.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze