Poznań: Dlaczego tak mało mamy miejsc na ogniska?

ognisko fot. L. Łada

W Poznaniu jest 35 śródleśnych polan, jak skrupulatnie wyliczył radny Andrzej Rataj, ale tylko w pięciu miejscach można rozpalać ogniska. Dlaczego tych miejsc jest tak niewiele?

Radny Andrzej Rataj złożył w sprawie miejsc na ognisko interpelację do prezydenta. Bo mamy w Poznaniu ponad 2500 ha lasów, którymi zarządza Zakład Lasów Poznańskich, 4 miejskie leśnictwa: Antoninek, Marcelin, Strzeszynek i Zieliniec – a miejsc na ognisko jak na lekarstwo.

Rekreacja – tak, ognisko – nie

– Jedną z istotnych funkcji lasów komunalnych, zwłaszcza z punktu widzenia mieszkańców, jest funkcja rekreacyjna i wypoczynkowa, w ramach której mieszkańcy mogą spacerować, biegać i jeździć rowerem w lasach miejskich – wyjaśnia powód swojej interpelacji radny Rataj. – Dla mieszkańców ważna jest również możliwość korzystania z polan leśnych i miejsc na ognisko w lasach komunalnych, dzięki czemu możliwe są tam spotkania rodzinne, przedszkolne, szkolne, uczelniane, zakładowe, a także inne spotkania towarzyskie, głównie w okresie letnim i jesiennym.

Tymczasem takich miejsc w mieście jest zaledwie pięć. Dlatego radny złożył interpelacją do prezydenta Poznania, pytając, jak jest zorganizowane korzystanie z miejsc na ognisko, jeśli chodzi o opał, sprzątanie i ogólnie zapewnienie bezpieczeństwa, także przeciwpożarowego – i czy mogłoby takich miejsc być więcej.

W odpowiedzi na interpelację czytamy, że w lasach komunalnych Poznania znajduje się 35 polan śródleśnych, które są miejscami ogólnodostępnymi i zagospodarowanymi w sposób dostosowany do lokalnych warunków oraz potrzeb społecznych. Miejsca na ognisko są dwa nad jeziorem Swarzędzkim, przy drodze rowerowej do Uzarzewa, jedno w Lesie Marcelińskim, jedno nad Strzeszynkiem, przy drodze rowerowej do Kiekrza i jeszcze jedno na Dębinie.

„W tych punktach można rozpalić ognisko jedynie dla potrzeb własnych (nie mające charakteru komercyjnego). Opał na ognisko należy zorganizować we własnym zakresie, w porozumieniu z właściwym terytorialnie leśniczym” – czytamy w odpowiedzi na interpelację. – „Miejsca te nie podlegają żadnej rezerwacji, decyduje wzajemne uzgodnienie między osobami, które zamierzają z nich skorzystać w tym samym czasie. Ponadto istnieje możliwość skorzystania z miejsc na ognisko na terenach dzierżawionych, na warunkach uzgodnionych z poszczególnymi dzierżawcami”.

Za posprzątanie terenu ogniska odpowiadają osoby, które je wynajęły – a ponieważ większość z nich znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie siedzib leśnictw, leśniczy może monitorować to, co się na tym miejscu dzieje i jak trzeba – zgłosić ewentualne wykroczenie właściwym służbom. Możliwość odpłatnej i całościowej obsługi spotkania przy ognisku jest dostępna w dwóch dzierżawionych lokalizacjach – na Dębinie i w Lasku Marcelińskim.

Więcej nie będzie

Miasto nie planuje zwiększać liczby miejsc na ogniska, jak wynika z interpelacji. Powodem są zmiany klimatyczne i susza w Wielkopolsce, która trwa od kilku lat i która sprawia, że w lasach mamy bardzo duże zagrożenie pożarami przez większą część roku.

Jednak radny Andrzej Rataj nie do końca zgadza się z zasadnością tej argumentacji. Przypomina, że w Poznaniu jest wystarczająca liczba polan śródleśnych, bo aż 35, w tym takie położone bezpiecznie, nad zbiornikami wodnymi, by można było pomyśleć o zwiększeniu liczby miejsc na ognisko.

– Biorąc pod uwagę wzrastającą popularność takich miejsc rekreacji i spotkań na wolnym powietrzu, warto byłoby rozwijać odpowiednie udogodnienia, oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i porządku publicznego (w tym nadzoru i monitoringu) – uważa radny. – Z możliwością rezerwacji i najmu odpowiednich miejsc, zakupu i dostarczenia drewna na ognisko, czy nawet zlecenia odpłatnej obsługi wydarzenia plenerowego z ogniskiem na polanie leśnej oraz późniejszego uporządkowania terenu. Obecne zasady nie są bowiem komfortowe dla wielu osób. Przy odpowiedniej promocji takich możliwości rozwiązanie takie byłoby również korzystne finansowo dla jednostki zarządzającej lasami miejskimi.

Podziel się: