pkp

Poznań: Czy szybciej i częściej będziemy mogli jeździć pociagiem do Warszawy?

Szybciej – nie, bo prace na trasie nadal trwają. Częściej – też nie, bo będzie to kolidowało z odjazdami innych pociągów. Takiej odpowiedzi udzieliło PKP posłowi Adamowi Szłapce.

Poseł zainteresował się pociągami na trasie Poznań – Warszawa na początku grudnia, po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy. Drastycznie zmniejszono w nim liczbę kursów, godziny odjazdów też są absurdalne, bo albo jadą dwa pociągi jeden po drugim – albo wcale i nie ma żadnego połączenia po godzinie 18.00. A dodatkowo czas przejazdu, mimo zakończenia remontu tej trasy, wcale się nie zmienił.

– Od kilku lat trwa remont, który się już kończy, a zgodnie z nowym rozkładem jazdy cały czas połączenie będzie trwało 2 godziny 53 minuty, czyli pół godziny dłużej – mówi poseł na początku grudnia. – To jest pierwszy absurd, niewytłumaczalny w żaden sposób.

Poseł zaapelował do PKP o wyjaśnienia i właśnie je otrzymał. Niestety, nie napawają optymizmem. Jak uprzejmie wyjaśnił Rafał Weber, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury, rozkład jazdy na trasie Poznań – Warszawa “w maksymalny sposób umożliwia skomunikowanie na stacji Warszawa Centralna z pociągami kursującymi z innych kierunków, w tym w szczególności na trasach na wschód od Warszawy Centralnej”.

Dlaczego akurat na wschód? Tego już sekretarz stanu nie wyjaśnił. Dodał jedynie, że wprowadzenie jakichkolwiek zmian do rozkładu jazdy wymusiłoby szereg zmian na innych liniach kolejowych, co zaburzyłoby regularność kursowania na nich pociągów. Z czego można wnioskować, że zaburzenie regularności kursowania pociągów na trasie Poznań – Warszawa, które wprowadzono w nowym rozkładzie jazdy, jest znacznie mniejszym problemem niż zaburzenie kursowania pociągów na wschód od Warszawy – bo to na trasie z Poznania wprowadzono zmiany niekorzystne dla pasażerów.

Ale może już w przyszłym roku będzie lepiej. Bo, jak zapewnia PKP, “zmiana układu połączeń na omawianym odcinku będzie przedmiotem analiz, podczas prac nad tworzeniem przyszłorocznej oferty przewozowej”.

Co do prędkości pociągów – tu także nie ma dobrych wiadomości. Na tej trasie na ich przyspieszenie jeszcze poczekamy, bo jej remont jeszcze się nie zakończył, choć pociągi już jeżdżą. Trwają prace na stacji Warszawa Zachodnia, gdzie od Warszawy Centralnej obowiązuje ruch jednotorowy, a także przebudowy stacji w Łowiczu i Kutnie. To wymusza ograniczenia prędkości i wydłuża czas przejazdu od 18 do 25 minut. “W miarę postępu i kończenia prac torowych czas jazdy będzie sukcesywnie skracany” – obiecuje PKP.

Niemniej o pociągach typu Pendolino na tej trasie możemy zapomnieć. Jak wyjaśnia PKP, tego typu pociągi zostały kupione do kursowania na trasach umożliwiających podróż z prędkością większą niż 160 km na godzinę – a na trasie z Poznania do Warszawy, mimo że jest to trasa świeżo po remoncie, prędkość maksymalna wynosi 160 km na godzinę. Pendolino nie może więc nią kursować.

Dlaczego tak ważna trasa, która w dodatku akurat była remontowana, nie została dostosowana do ruchu kolei dużych prędkości? Przecież nie chodzi tu tylko o połączenie Poznań – Warszawa, ale też Berlin – Moskwa, nie mówiąc o dalszych odcinkach tych połączeń.

Niestety, nie wiadomo. Sekretarz stanu napisał tylko, że nie została ujęta w projekcie unijnym. Można więc spekulować, czy nadal tereny na zachód od Warszawy są dla rządzących mniej ważne – czy też przez kilka ostatnich lat, gdy omawiano remont trasy, zabrakło w stolicy porządnego, skutecznego lobbingu poznańskich i wielkopolskich posłów, dzięki któremu Pendolino mogłyby kursować także w Wielkopolsce.

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze