Betonowe cokoły nad Maltą fot. Sławek Wąchała

Poznań: Czy betonowe słupy zostaną nad Maltą?

Cokoły zwane przez poznaniaków prześmiewczo “pomnikami makaronu penne” nadal stoją nad jeziorem. I nie jest wcale powiedziane, że stamtąd znikną.

Przypomnijmy: szereg betonowych cokołów, które rzeczywiście do złudzenia przypominają popularny makaron, to efekt inicjatywy Poznańskiego Stowarzyszenia Olimpijskiego, które w ten sposób postanowiło upamiętnić poznańskich olimpijczyków. Na kontrowersyjnych cokołach miały stanąć podobizny olimpijczyków.

Jednak instalacja wzbudziła ogromne oburzenie poznaniaków – nie z powodu niechęci do upamiętnienia olimpijczyków, ale dyskusyjnych walorów artystycznych i estetycznych owych cokołów. Kolejną kwestią jest to, czy stoją zgodnie z prawem – nad Malta, zgodnie z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nie wolno stawiać pomników. By je tam postawić, trzeba byłoby zmienić mpzp, a na to trzeba by zgody wszystkich radnych. A oni takiej nie wyrażali. Większość była szczerze zaskoczona informacjami o instalacji nad Maltą.

Jakim więc cudem szereg postumentów w ogóle znalazł się nad jeziorem? Jak informuje Radio Poznań, projekt został zatwierdzony przez miejskie jednostki i wiceprezydenta Jędrzeja Solarskiego. Ale jak to możliwe, skoro jest niezgodny z mpzp? Otóż według autorów projektu to nie jest pomnik. To tablice pamiątkowe. A stawiania tablic mpzp nie zakazuje.

Jednak zdaniem radnego Bartłomieja Ignaszewskiego, przewodniczącego Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki RMP, tę zasadę można zastosować, gdy tablica jest jedna. Ale gdy jest ich więcej i w dodatku zostały zaplanowane jako całościowa kompozycja – można już mówić o pomniku. Dlatego urzędnicy powinni to sprawdzić, zanim wydali zgodę na ich postawienie.

Podczas dzisiejszej sesji o tablicach – pomniku będą dyskutować poznańscy radni. W ubiegłym tygodniu nad Maltą odbyła się wizja lokalna, a jej uczestnicy nie mieli wątpliwości, że postumenty, mówiąc delikatnie, nie wyglądają dobrze.

Radny Ignaszewski uważa, że lepszym rozwiązaniem byłyby tablice zatopione w nawierzchni maltańskich alejek na wzór Alei Gwiazd, lub upamiętnienie olimpijczyków posadzeniem alei drzew. czy pozostali radni poprą jego opinię – okaże się podczas sesji.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze