Adam Szłapka, Bartłomiej Ignaszewski

Poznań: Co się stało z testami opracowanymi przez Instytut Chemii Bioorganicznej?

Na początku kwietnia był gotowy prototyp, a pierwsze testy miały trafić do szpitali już maju. Tymczasem wokół poznańskiego testu zapadła cisza, a rząd nadal kupuje testy za granicą. Dlaczego – tego chce się dowiedzieć poseł Adam Szłapka.

Ostatnią informacją o losie testów z Poznania była ta z 16 kwietnia, zgodnie z którą rozpoczęła się produkcja 150 tysięcy testów w firmie Medicofarma w Radomiu. Pierwsze zestawy miały trafić do szpitali w maju. Przypomnijmy, że test opracowany w Poznaniu był kilkakrotnie tańszy niż te sprowadzane z Chin, a dodatkowo miał jeszcze tę zaletę, że pokazywał, czy prawidłowo pobrano materiał do badań.

W październiku poznańskim naukowcom udało się z kolei stworzyć test, który już w ciągu godziny daje odpowiedź na pytanie, czy pacjent jest zakażony koronawirusem czy nie.

Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, jak nieocenioną pomocą w diagnozowaniu koronawirusa byłyby takie testy, ile oszczędziłyby nerwów pacjentom i pracy personelowi medycznemu. Tylko że nie ma ich na rynku. Co się z nimi stało? Właśnie to chce ustalić poseł Adam Szłapka.

Poseł przygotował i wysłał interpelację do Ministra Zdrowia oraz Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego właśnie w sprawie wykorzystania testów na wykrycie COVID-19, opracowanych przez (IChB) Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu.

Jedynym z głównych problemów dotyczącym walki z COVID-19 jest stosunkowa niewielka liczba wykonywanych testów, o czym alarmowano praktycznie od samego początku trwania pandemii. Z kolei praca na testach zagranicznych, wiążę się z trwałym uzależnieniem od dostawców” – pisze poseł w interpelacji. – “Naprzeciw tym wyzwaniom wyszedł Instytut Chemii Bioorganicznej (IChB) Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu oraz Instytut Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej w Warszawie, należące do Polskiej Akademii Nauk. Podjęły one próbę stworzenia własnego testu, który w znacznym stopniu pozwoliłby odciążyć służbę zdrowa. Oba instytuty zostały objęte dofinansowaniem resortu nauki i szkolnictwa wyższego, kwotą odpowiednio 15 mln zł i 5 mln zł.

Dzięki wysiłkom badaczy w stosunkowo krótkim udał się skutecznie opracować testy. W październiku na rynku pojawiła się najnowsza dostępna ich wersja przygotowana przez (IChB) w Poznaniu. Niestety państwowe placówki nie zamawiają polskich testów, chociaż są dostępne w sprzedaży. Analogiczna sytuacja ma miejsce opracowaniem specjalnego aparatu, który w zamyśle twórców miał pozwolić na obsługę dwóch pacjentów za pomocą jednego respiratora. Został on przygotowany przez naukowców z warszawskiego Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej Polskiej Akademii Nauk. Resort nauki nie wskazał dalszych losów urządzenia.

W świetle powyższego zwracam się z następującymi pytaniami:
1. Z jakich powodów testy na COVID-19 opracowane przez badaczy z poznański (IChB) nie zostały zakupione przez instytucje państwa odpowiedzialne za walkę z koronawirusem?
2. Na jakim etapie aktualnie znajduje się procedura certyfikowania respiratorów opracowanych przez warszawskich naukowców z IBIB PAN?
3. Czy ministerstwo wspiera projekty polskich naukowców, mających na celu minimalizacje negatywnych skutków walki z pandemią? Jakie są to projekty?

el

4.6 66 votes
Oceń artykuł
10 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze