Poznań: Ceny węgla rosną. Czy zapłacimy więcej za ogrzewanie?

Poznańska elektrociepłownia, która ogrzewa większość budynków w mieście, to elektrociepłownia węglowa, a ceny węgla ostatnio idą w górę – i wszystko wskazuje na to, że jeszcze pójdą. Czy to oznacza, że będziemy więcej płacić za ogrzewanie?

Spółka Veolia, która jest operatorem sieci ciepłowniczej w Poznaniu, Czerwonaku, Koziegłowach i Swarzędzu przede wszystkim zapewnia, że węgiel, z którego korzysta, pochodzi wyłącznie z polskich kopalń i dostawców zarejestrowanych na terenie Polski. Ma także spore zapasy węgla, bo około 84,5 tys. ton. To trzykrotnie więcej niż musi mieć, by zachować ciągłość pracy elektrociepłowni.

W tym sezonie grzewczym podwyżki już nie będzie – ale jak informuje „Głos Wielkopolski”, Veolia już złożyła wniosek o zmianę taryfy do Urzędu Regulacji Energetyki. Czy prezes URE zgodził się na podwyżkę opłat, a jeśli tak, to od kiedy i w jakiej wysokości – jeszcze nie wiadomo.

Tymczasem ceny węgla cały czas rosną, więc podwyżki wydają się nieuniknione. Co prawda Veolia od kilku lat pracuje nad całkowitym odejściem od węgla. W październiku ubiegłego roku właśnie w ramach inwestycji zmniejszających zużycie węgla powstał „termos”, czyli akumulator ciepła. Dzięki niemu nie trzeba w godzinach szczytu, kiedy zapotrzebowanie na ciepło gwałtownie rośnie, korzystać z urządzeń szczytowych, czyli takich o dużej mocy, które wspomagają wytwarzanie ciepła. To zmniejsza zużycie węgla o 11,5 tys. ton rocznie, oleju opałowego lekkiego o 310 ton rocznie, a emisja dwutlenku węgla do atmosfery – o 24 tys. ton rocznie.

Grupa Veolia do 2050 roku zamierza osiągnąć neutralność klimatyczną – a przy okazji uniezależni się od skoków cen surowców energetycznych.