Pożar w Zalasewie. Prokuratura podała wstępne wyniki sekcji zwłok

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu fot. L. Łada

Na podstawie wyników sekcji zwłok udało się ustalić przyczynę zgonu tylko jednej z ofiar tragedii w Zalasewie, dziewięcioletniego chłopca. Taką informację podała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu podczas konferencji prasowej.

Przypomnijmy: w nocy z 10 na 11 października w Zalasewie pod Swarzędzem doszło do pożaru jednego z domów jednorodzinnych. Po ugaszeniu ognia strażacy znaleźli w środku cztery spalone ciała: małżeństwa mieszkającego w tym domu oraz ich dwójki dzieci, syna i córki. Już wtedy pojawiło się podejrzenie, że pożar miał zamaskować albo zabójstwo – albo rozszerzone samobójstwo.

12 października Gazeta Wyborcza podała, że sekcja zwłok obu kobiet wykazała, iż w ich śmierci nie stwierdzono udziału osób trzecich. Prokuratura jednak zadecydowała, że oficjalne wyniki sekcji zwłok całej czwórki poda dopiero 13 października, po sekcji ojca i syna.

Jak podało Radio Poznań, podczas konferencji prasowej Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu powiedział, że biegłym udało się na razie – a i to wstępnie – ustalić przyczynę śmierci tylko jednej osoby z tej rodziny, dziewięcioletniego chłopca. Dziecko miało umrzeć z powodu licznych ciosów w obrębie głowy i twarzy zadanych narzędziem tępokrawędzistym.

W przypadku pozostałych ofiar, czyli ojca, matki i 14-letniej córki, ustalenie przyczyny śmierci wymaga dodatkowych badań ze względu na obrażenia ciał spowodowane przez pożar. Ich stan nie pozwolił biegłym na sformułowanie ostatecznych wniosków. Oparzenia czwartego stopnia i zwęglenie zwłok nie pozwala na jednoznaczną opinię. Udało się natomiast ustalić, że dziewczynka nie było biologiczną córką pary. Nie wiadomo, co z synem – prokuratura nie miała tej informacji.

Biegli zajmują się także samym pożarem, a przede wszystkim tym, co było jego przyczyną, bo to może wiele wyjaśnić. Ustalanie tego jednak także musi jeszcze potrwać ze względu na konieczność przeprowadzenia dodatkowych analiz. Prokurator podsumował, że na tym etapie śledztwa, przy obecnie posiadanych informacjach, nadal nie można wykluczyć żadnej z dwóch wersji zdarzeń, czyli zabójstwa lub rozszerzonego samobójstwa. Wyniki rozszerzonych analiz będą znane za około miesiąc.

Podziel się: