Sześć zastępów straży pożarnej zostało skierowanych do gaszenia ognia, który zajął dach budynku mieszkalnego oraz przylegające do niego zabudowania w Pleszewie. Mimo skali zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Przebieg akcji ratunkowej
Służby otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu na ulicy Kaliskiej po godzinie 14:00. Pożar wybuchł na prywatnej posesji, obejmując konstrukcję dachu obiektu. W gaszeniu ognia uczestniczyły nie tylko jednostki straży, ale również policja, dron oraz samochód operacyjny.
Jak informuje oficer prasowy komendy straży pożarnej w Pleszewie, aspirant Mateusz Grabarek, miejsce powstania ognia zostało już zlokalizowane i opanowane. Aby uniknąć ponownego rozgorzenia pożaru, ratownicy przeprowadzają częściową rozbiórkę dachu. Przewiduje się, że działania na miejscu potrwają jeszcze kilka godzin.
Utrudnienia i straty
Obecnie policja stara się ustalić, co było przyczyną wybuchu pożaru. Choć w zdarzeniu nie ucierpieli ludzie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że właściciele poniosą dotkliwe straty materialne.
Z powodu trwającej pracy służb ruch drogowy w tym rejonie jest utrudniony. Kierowcy muszą liczyć się z możliwością przejazdu przez dany odcinek w systemie wahadłowym.